(30-05-2024, 18:46)Łucja napisał(a):(30-05-2024, 10:48)Akinom napisał(a): A mok kotek chyba się kończy. Nie chce jesc, nawet ugotowanej nogi z kury. Dobrze, ze pije. Chociaż rano dal popis, bo szukal swiezej wody i wskoczył na wannę, potem do, potem znowu na wanne i do umywalki, ale z kranu już mu picie nie idzie. I teraz znowu schowal się do szafy i lezy. A wczoraj mial jakieś takie nieobecne oczy. Oj ciężko się będzie rozstać po 20 latach wspólnego życia.
Jak tak mial w zeszłym roku to weterynarz go na nogi postawil, ale przy okazji zastrzyku uszkodzony zostal jakis nerw i przez jakiś czas ciagnal tylnymi lapami. Teraz już jest tak słaby, ze nie chce go ciągać po weterynarzach. Bo bardziej się umeczy niz mu pomoga. To już jest wiek. Niestety starość komuś nie wyszla.
Mam podobnie z moją kicią , jest ze mną już 10 lat . Praktycznie nic nie chce jeść, normalnie skóra i kości . Czasem dziabnie trochę galaretki z karmy i jogurt naturalny . Dobrze że jeszcze pije wodę . Kupiłam jej probiotyk, może choć trochę jej to pomoże i znowu zacznie jeść . Nie ma na nic ochoty, tylko by spała. Normalnie płakać mi się chce jak widzę jaka ona bidulka się zrobiła
(30-05-2024, 19:51)darjim napisał(a): To smutny czas dla każdego właściciela domowego futrzaka. Smutny i trudny.
Oj smutny. Szkoda, że one tak krótko zyja.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


