12-01-2018, 21:58
Hej, Bubka, jak tam drugi zastrzyk? Jak czujesz się ogólnie?
U mnie drugi chyba był troszkę bardziej bolesny ,ale też do zniesienia.
U mnie drugi chyba był troszkę bardziej bolesny ,ale też do zniesienia.
|
Copaxone
|
|
12-01-2018, 21:58
Hej, Bubka, jak tam drugi zastrzyk? Jak czujesz się ogólnie?
U mnie drugi chyba był troszkę bardziej bolesny ,ale też do zniesienia.
12-01-2018, 23:06
A w które miejsce robiłaś? Ja jeszcze nie robilam 2. Zaraz mam zamiar.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
12-01-2018, 23:06
Dziewczyny, pisałam o tym w innym wątku, ale powtórzę i tutaj. Jeśli schłodzi się miejsce wstrzyknięcia przed zastrzykiem, to zastrzyk boli mniej. Ja mam do tego takie specjalne poduszeczki żelowe, ale można użyć czegokolwiek wyjętego z lodówki, a jeszcze lepiej z zamrażalnika.
A czy boli i czy robią się bąble to bardzo zależy od miejsca wstrzyknięcia. Brzuch chyba sprawdza się najlepiej.
12-01-2018, 23:12
Belanna, dzięki za informację. Ja chodziłam dopiero po zastrzyku, następnym razem spróbuje przed. Ale i tak się nie skarżę , po przeczytaniu kilku wypowiedzi o piekacym bólu , bąblach itd , byłam przerażona , a u mnie jest ttrochę nieprzyjemne uczucie , ale tylko lekko uciążliwe .
A pierwszy zastrzyk robiłam w prawą stronę brzucha a dzisiaj w lewą. Pielęgniarka powiedziała, że narazie mam się do brzucha ograniczyć
12-01-2018, 23:33
Dzięki za porady. Ja ogólnie tez dobrze znosze zastrzyki, ale miejsce sobie zaraz schłodze. Godzine przed zastrzykiem łykam 2 tab przeciwgrypowe (tam mi mówiła pielęgniarka) no i z czasem zmniejszyć dawkę a później odstawić.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
12-01-2018, 23:51
Wy przy Copaxone takie coś robicie?
Ja wstrzykuje i żaden problem. No może od wstrzykiwacza bo trzeba go docisnąc ale nic innego. Jak to jest?
13-01-2018, 03:23
(12-01-2018, 23:33)Bubka napisał(a): Dzięki za porady. Ja ogólnie tez dobrze znosze zastrzyki, ale miejsce sobie zaraz schłodze. Godzine przed zastrzykiem łykam 2 tab przeciwgrypowe (tam mi mówiła pielęgniarka) no i z czasem zmniejszyć dawkę a później odstawić. Tabletki przeciwgrypowe przed Copaxone? I to dwie? Wydaje mi się, że to zalecenie mocno na wyrost. Nigdy nie słyszałam o tym, żeby komuś je zalecano przy tym leku, z własnych doświadczeń też nie zaobserwowałam takiej potrzeby. Może pielęgniarka się pomyliła albo coś źle zrozumiałaś? Objawy grypopodobne występują raczej po lekach z grupy interferonów, Copaxone do nich nie należy. Nie chciałabym kwestionować zaleceń pelęgniarki, ale może dopytaj ponownie w szpitalu - szkoda wątroby i żołądka by łykać 3 razy w tygodniu tabletki bez potrzeby.
13-01-2018, 13:03
Poważnie tak mi kazała brać. Jeszcze mówiła żebym się nie porwała na zastrzyk bez tab. Mąż jest świadkiem
to w poniedziałek nie bede juz ich brała.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
13-01-2018, 17:50
Bubka, ja też takich zaleceń nie miałam.
baryla1969, wwzoraj miałam mój drugi zastrzyk, więc mam nadzieję , że w pewnym momencie dojdę do takiej sytuacji jak u Ciebie: pstryk i gotowe, może nawet kiedyś na wieczorny fitnes pobiegnę po zastrzyku .U mnie myślę, że duża rolę odgrywa " strefa psychologiczna " , nie należę do gierojów i obawiam się wszystkiego co nowe, taka już moja natura, ale teraz kiedy wiem, że nie ma się czego obawiać, będzie tylko lepiej
13-01-2018, 17:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2018, 17:58 przez baryla1969.)
(13-01-2018, 17:50)Joanna82 napisał(a): Bubka, ja też takich zaleceń nie miałam. Dojdziesz do tego dojdziesz i to szybko jak tylko zobaczysz, że to nic strasznego. Ogólnie to mnie tylko raz przez te prawie dwa lata wystraszyl zastrzyk. bo tak chyba dziwnie się rozchodził ten płyn w ciele, że byo go stasznie jakoś widac. Zresztą gdzies to tu pisałem, ale nic się nie stało. Bedzie ok. Swoją drogą ja zawsze sie strzykuję rano. Jakoś tak zacząłem i tak zostało. A naprawde, żadnych tavbletek nie łykam, okładów nie robię. Może takie tłuste cielsko mam, że tego nie wymaga. A i tak wyczytałem, że narazie tylko w brzuch robisz. Może lepiej od początku zacząc tak jak ma byc, czyli po kolei. I tak z czasem trzeba będzie. Pozdrawiam. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|