Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ktos miał pampersa między nogami?
#11
Kochana, w Polsce żyjemy. Mi się grupa konczy. Zadzwonilam do PZON żeby się spytać, czy znów muszę kserować wszystko do grupy, bo z 25 lat to raz, ze się trochę nazbierało, sa dwa chyba można to wszystko z archiwum przynieść. Bo w sumie swierze to mam zaświadczenie od lekarza. No wiec samo zaświadczenie nie wystarczy, trzeba pokserować kartoteki. Wściekłam się i babie powiedziałam, ze u kowala nie bylam, u szeptuchy tez nie i raczej lekarz to wypisał. Im to nie wystarczy. Więc chodze jak glupia i kombinuje te kartoteki. I z pełną premedytacją bylam wczoraj u ostki, ktora jest zona przewodniczącego komisji, a dzisiaj ide do Caritasu i wezmę rozpiske zabiegów rehablitacyjnych, na które sam przewodniczacy komisji kieruje i chyba sam siebie nie podwazy.
Już nie mówię, ze trochę to kosztuje, bo wszędzie taksówką, bo za gorąco i z mpk za daleko. Dobrze, ze tata będzie mógł mi to poodbierac.

(19-09-2023, 09:11)Bubulina1 napisał(a): Staram się trzymać, ale jest to upiorne doświadczenie braku swojego ciała od cycków do ziemi i jeszcze to napompowanie całego krocza i ud... A w ogóle pieprzą o lepszym karmieniu pacjentów w szpitalach, a powinni się wziąć za stronę świadczeń medycznych. Mnie zamiast na początku zrobić rezonans rypnięto 5 x solu i teraz leca na Metypredzie, a MRI będą robić dzisiaj... Po tygodniu sterydoterapii!!! Przecież to bzdura. Ach, taki mamy klimat Smutny

Po sterydach swieze zmiany lubia się wycofać. Na początku choroby tak miałam. Kurde, pomysł totalnie z dupy, bo od mri to powinni zacząć.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#12
w Niemczech tez dwa razy mi robili MRI po sterydach, ale dla mnie to mialo sens, bo rzut ewidentnie byl, a MRI jedynie potwierdzilo czy warto/trzeba zmieniac leczenie
Odpowiedz
#13
Masz rację w zakresie świadczeń zdrowotnych to jesteśmy jeszcze sto lat za murzynami.... niestety. W Polsce pół roku czekałam na rezonans nawet jak coś się dzieje to sprawdzają w ostateczności.....tu w Niemczech jak miałam rzut to od razu rezonans potem leki i w ten sam dzień drugi a następnie jeszcze dwa zanim mnie ze szpitala wypuścili. Teraz ze skierowaniem góra dwa tygodnie czekam nieraz w tym samym idę. Dziwię się tylko że się za to zabrać nie chcą tu jest kilka państwowych kas chorych i pełno prywatnych. Sama decydujesz gdzie twoje składki idą a jak ci coś nie pasuje to raz w roku zmieniasz i każda kasa dba o to żebyś do innej nie przeszedł. A u nas tylko złodziejski ZUS a jak coś potrzeba to i tak prywatnie ..jaki to ma sens? Ale to tak na marginesie. Mam nadzieję że szybko ci się polepszy bo i nastrój wtedy lepszy i wszystko.
Odpowiedz
#14
Kurcze, nic nie odpuszcza. W MRI też nie ma chyba jakich s zmian w stosunku do poprzedniego... tzn. jest zmiana, że wzdłuż przednich krawędzi blaszek granicznych trzonów Th7/Th8 zmiany zwyrodnieniowo-zapalne z obrzekiem i
wzmocnieniem kontrastowym, poza tym w podsumowaniu "Nadal widoczne jak w badaniu z dn. 28/06/2020r ognisko tylnej części rdzenia nieznacznie po prawej na
poziomie Th8/Th9.
Obserwowane ogniska zmienionego sygnału szpiku w zakresie trzonów kręgów Th2 i Th12 a także niewielkich
zmian w trzonach Th3, Th4, Th9 i L1 wydają się odpowiadać ogniskom stłuszczenia. Poza tym obraz zawartości
kanału kręgowego oraz obraz kręgów jest w wykonanym badaniu MR prawidłowy:. Więc skąd aż takie objawy??!!
Odpowiedz
#15
Ja miałam przy rzucie 'reaktywację' starych zmian Smutny i tylko jedną nową ... te wcześniejsze zmiany się nieznacznie powiększyły jeśli chodzi o stan zapalny i też były odpowiedzialne za tak ciężki rzut.

Mi mijało wszystko kilka miesięcy Smutny a tygodniami nie odczuwałam poprawy (a wręcz było gorzej) ... dopiero z czasem zaczęło odpuszczać.
Odpowiedz
#16
Kurcze, to perspektywa do bani... Od 3 dni biorę ekstrakt z jeżówki soplowatej. Przed chwilą zamówiłam ekstrakt z konopii siewnej nieoczyszczony. Próbuję się wyzwolić z tego nadmuchiwanego Robocopa.
Odpowiedz
#17
Hejka, ja tez tak kiedys mialam,  ze po sterydach bylo znacznie gorzej niz przed, ale to odpusci z czasem, uscisk w zebrach / pasie, że nie szlo oddychac, brak czucia w miejscach intymnych bądź jakies glupie uczucie noszenia mokrych gaci na doopie , I prąd przez kregoslup i dwie lewe ręce , to z czasem minie, mnie zajęlo kilka tyg do poworotu do formy sprzed rzutu, glowa do góry i duzo odpoczynku  Serce Serce
Na ziołach sie nie znam wiec nie podpowiem ale czasem poprostu potrzeba czasu, pozdrawiam  Serce
Odpowiedz
#18
Dzięki Monia. Czekam cierpliwie, ale przyznam, że sponiewierało mnie do imentu. Zmęczona jestem, jak nigdy w życiu. Zamiast latać po Wyspach Owczych (miałam wszystko dopięte w związku z wyjazdem Smutny) - ćwiczę krok Robocopa, zrę te piguły i czekam, czekam... aż choć będę mogła poczuć i trafić w pedał hamulca, aby pojechać do lasu czy po zakupy. Dajecie mi nadzieję, że odpuści!
Odpowiedz
#19
Witaj w kwestii hamulca założylem samodzielnie ręczny hamulec . Super działa . Bez refundacji 700 zł
Odpowiedz
#20
(23-09-2023, 22:24)Bubulina1 napisał(a): Dzięki Monia. Czekam cierpliwie, ale przyznam, że sponiewierało mnie do imentu. Zmęczona jestem, jak nigdy w życiu. Zamiast latać po Wyspach Owczych (miałam wszystko dopięte w związku z wyjazdem Smutny) - ćwiczę krok Robocopa, zrę te piguły i czekam, czekam... aż choć będę mogła poczuć i trafić w pedał hamulca, aby pojechać do lasu czy po zakupy. Dajecie mi nadzieję, że odpuści!

Odpusci, tylko trochę cierpliwości kochana. Łatwo się mówi, wiem, ale odposci.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości