Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Drętwienie 24/7 i ból pleców – szukam przyczyny i pomocy
#1
Cześć wszystkim, witam serdecznie!
Zakładam ten wątek, żeby opisać swoją sytuację i – być może – dowiedzieć się czegoś od osób, które przechodzą przez podobne problemy.
W marcu 2024 roku zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane (SM). Od tamtej pory zmagam się z wieloma uciążliwymi objawami, które lekarze w UK automatycznie przypisali SM. Niestety, mam też długą historię problemów z kręgosłupem, które były zgłaszane lekarzom już w 2016 roku, ale wtedy je zbagatelizowano.

? Główne objawy:
  • Stałe drętwienie od pasa w dół oraz prawej dłoni, trwające 24/7, bez żadnych przerw czy zmian.
  • Wrażliwość stóp – nie mogę nosić butów ani skarpetek dłużej niż godzinę–dwie ze względu na silny dyskomfort i pieczenie.
  • Pogorszenie w prawej dłoni – początkowo tylko dwa palce, teraz cała dłoń.
  • Zaburzenia równowagi, szczególnie przy schodzeniu w dół.
  • Chroniczne zmęczenie, trudne do jednoznacznego przypisania SM, bólowi czy wyczerpaniu psychicznemu.
  • Silny ból lędźwi i lewego pośladka, nasilający się przy chodzeniu lub siedzeniu.

? Diagnozy i wątpliwości
Po wspomnianym rzucie (nasilonym zaburzeniu równowagi) w marcu 2024 trafiłem do szpitala, gdzie wykryto SM. Od tego momentu całą resztę objawów zaczęto przypisywać wyłącznie tej chorobie – pomijając moją wcześniejszą historię neurologiczno-ortopedyczną.
Dopiero niedawno neurolog zasugerowała, że ból w pośladku i plecach może mieć związek z kręgosłupem. To pokrywa się z moimi obserwacjami – po wizycie u kręgarza (bardzo nieudanej) moje objawy na lewej stronie jeszcze się pogorszyły. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że przynajmniej część symptomów może wynikać z problemów z kręgosłupem, a nie SM.

❗ Problem i frustracja
Mam wrażenie, że te dwie rzeczywistości – SM i problemy kręgosłupowe – nakładają się na siebie, a ja zostałem z tym sam. Lekarze w UK, po postawieniu diagnozy SM, przestali szukać innych przyczyn.
To potwornie frustrujące – bo nie wiem, co robić dalej, a codzienne funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze.

❓ Pytanie do Was:
  • Czy u Was również występuje drętwienie non stop, 24/7 – bez najmniejszej ulgi?
  • Czy ktoś z Was ma ból lędźwi promieniujący do lewego pośladka – przypominający rwę kulszową?
  • Jak sobie radzicie z tak silną wrażliwością stóp?
    Próbuję kąpieli ciepło-zimnych, różnych butów, skarpetek...
    Najlepiej czuję się boso, ale przecież tak nie da się normalnie żyć, a tym bardziej pracować. A coś muszę zacząć robić, bo sytuacja finansowa jest coraz trudniejsza.

Z góry dziękuję każdemu, kto przeczytał i zechce się podzielić swoim doświadczeniem.
Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrowia i siły. ?

Odpowiedz
#2
Ogólnie to jest przypadek trudny, bo trzeba pamiętać, że o ile posiadanie SM nie wyklucza możliwości posiadania również problemów z kręgosłupem, o tyle SM i na przykład jakaś zmiana zwyrodnieniowa wzajemnie potęgują objawy. Ale można się o tym wszystkim łatwo przekonać, wystarczy zrobić RTG kręgosłupa. Ortopeda oceni jego stan i sprawa będzie jasna. Niestety rozmaite bóle i drętwienia mogą być także objawem SM, więc wyłącznie na bazie opisu nikt tutaj diagnozy nie wyda.
Odpowiedz
#3
To ciekawa historia, bo u mnie znów odwrotnie. Jak mam objawy, które utrzymują się non stop to cały czas szukają innej przyczyny.

U mnie non stop występuje ból barku i przeczulica w prawym ręku (czyli mam tam nienormalne odczucia i czuję cały czas rękę), czasem dochodzi pieczenie. No i mam dwa palce, które cały czas są drętwe.

W stopach dla odmiany czuję pieczenie, ale nie mam nadwrażliwości.

No i oczywiście to chroniczne zmęczenie, które mija na urlopach i wraca już drugiego dnia pracy.

Jak na razie to nie znalazłam trwałych rozwiązań. Chodzę raz do roku do kriokomory. Podobno zdarza się, że po zabiegach odczuwany ból się zmniejsza - nie u mnie. Ale za to ewidentnie podnosi odporność, bo od kiedy chodzę na zabiegi to dużo rzadziej się przeziębiam. To główny powód dla, którego jeszcze tam chodzę, bo jak idę do kriokomory, a potem do pracy to zmęczenie jest bardzo uciążliwe, ale koniec końców to warto. Może Tobie coś takiego mogłoby pomóc.
Odpowiedz
#4
U mnie od 2-3 m-cy występuje ból lędźwi, który promieniował najpierw na lewe udo. Rehab powiedział, że to rwa udowa. Po kilku wizytach był spokój, a potem ból przeszedł na prawą stronę. Biorę cały czas Neurovit i w przyszłym tygodniu idę na RTG.
Odpowiedz
#5
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Odzywam się dopiero teraz, bo ból był tak mocny, że nie miałem siły ani głowy do pisania. Dziś jest trochę lepiej, więc chcę się odezwać.

W ciągu ostatnich dwóch lat miałem robione rezonanse kręgosłupa lędźwiowego aż pięć razy, również prywatnie. Byłem w różnych klinikach, gabinetach – robiono mi też inne badania. Tak naprawdę łatwiej byłoby napisać, gdzie jeszcze nie byłem i czego nie próbowałem, żeby znaleźć ulgę.
Akupunktura, masaże, ławki inwersyjne, wlewy witaminowe i wiele innych rzeczy – niestety nic nie działało.

Aż ostatnio coś się ruszyło. Natknąłem się na informacje o mięśniu gruszkowatym i zacząłem go rozciągać. Na razie efekty są różne – raz lepiej, raz gorzej – ale w ogóle coś zaczęło się dziać.
Po rozciąganiu nogi stają się bardziej wrażliwe na temperaturę, czasem bardziej drętwieją. Mam wrażenie, że ten nerw był długo uciśnięty i dopiero teraz się "budzi".

Z tego, co się dowiedziałem, żadne badanie obrazowe – ani rezonans, ani tomografia – raczej nie pokaże problemu z tym mięśniem. To nie jest coś, co da się łatwo uchwycić na zdjęciu, tylko problem z napięciem i uciskiem.

Mam zdiagnozowane SM, więc przez cały czas wszyscy lekarze twierdzili, że to właśnie przez to.
Ale coś mi tu od początku nie pasowało – nigdzie nie znalazłem, żeby ktoś z SM miał taki ból pośladka non stop, 24 godziny na dobę.
Dlatego trafiłem na to forum. Bo już nie wiedziałem, co dalej robić – aż tu nagle trafiłem na coś, co wreszcie może mieć sens.

Próbuję też polewania nóg zimną i ciepłą wodą na przemian – coś w stylu treningu dla nerwów, neuroplastyczności. Na razie nie widzę efektów, ale będę to kontynuował. Co mam do stracenia.

Nie wiem, co będzie dalej, ale będę ćwiczył ten mięsień i obserwował, co się zmienia. Może ból trochę się zmniejszy. Może stopy będą mniej ścierpnięte.
Nie liczę na cud, ale może będzie lepiej niż jest teraz. Zakładam, że SM też ma w tym jakiś udział – ale na razie nie wiem, jak duży.
Mam nadzieję, że z czasem się tego dowiem. I że choć trochę przyjdzie ulga.

Jeśli ktoś będzie zainteresowany, to chętnie dam znać, co się dzieje dalej – czy coś pomogło, czy nie.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy odpisali.
Czytam Wasze odpowiedzi z dużą uwagą i jestem bardzo wdzięczny, że się odezwaliście.
Odpowiedz
#6
Ja od 2 lat mam 24/7 zmrowiałe obie dłonie z zaburzonym czuciem i jakbym miała dużo za ciasne rękawiczki; "związane" żebra i cycki (jakby ktoś mnie bardzo ciasno zabandażował) i do tego drętwiejącą lewą nogę i oba pośladki, a w podbrzuszu uczucie przewiązania sznurkiem... Jak dłużej siedzę, to zebra aż bolą i bardziej mnie spina. Przy chodzeniu jest odrobinę lepiej. Zastanawiam się, czy jeszcze kiedyś poczuję własne ciało normalnie. Ale cóż... oby nie było gorzej.
Odpowiedz
#7
Chętnie się dowiem czy coś się poprawiło po tym masowaniu. Mnie boli w okolicach lędźwi i promieniuje do biodra, pośladka. Nie wiąże tego z SM bardziej z niewygodnym łóżkiem i od tego że jak urodziła mi się córka to czasami parę godzin siedziałam na fotelu i później nie mogłam się podnieść tak mnie bolało.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#8
Też tak miałam. Samo przyszło, samo poszło. Straszne uczucie. Tak dziwnie jest nie czuć własnej dupy i nie tylko. Jeszcze na nogi to szło. Wkurzały mnie wszystkie spodnie. takie głupie uczucie. do teraz przeszkadza mi, jak coś jest obcisłe. Nie mogę i już. Dresy są najlepsze i najwygodniejsze. Na sztywne imprezy i tak już nie chodzę.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#9
Od siebie-fizjoterapeuta.
Po rzucie kiedy się do niego skierowałem sam wiedział po której stronie rzut miałem(skubany!)
Zaczal mi to wszystko rozbijac.Ledzwia o wiele mniej bola,kark tak samo mniej dokucza Duży uśmiech
Odpowiedz
#10
Co do bólu pośladka promieniujacego do nogi miałam to samo . U mnie pojawiało się zazwyczaj po pracach ogródkowych albo jak stałam w miejscu dłużej aniżeli 1h to powracalo że zmożona siła. Mi fizjo pokazał ćwiczenia plus rozciąganie. Chodziłam też na basen raz w tygodniu i staralam się oczywiście 20 min pływać . Po za tym kąpiele w soli Epsom.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości