02-05-2019, 22:02
U mnie to jest szybciej - mniej więcej po godzinie. Ale nie sądzę, żeby to był powód do zmartwień.
|
Tecfidera
|
|
02-05-2019, 22:02
U mnie to jest szybciej - mniej więcej po godzinie. Ale nie sądzę, żeby to był powód do zmartwień.
09-05-2019, 10:10
Hej, prawdopodobnie za tydzień dołączę do Was
chciałabym zapytać, czy dostaliście L4 na początku leczenia? Czy tylko leki i normalnie chodziliście do pracy?
09-05-2019, 10:20
Leki i do pracy, nie ma się czego bać
o L4 nawet nie pytałam.
09-05-2019, 11:33
(09-05-2019, 10:20)hela napisał(a): Leki i do pracy, nie ma się czego bać Dobrze wiedzieć ![]() Muszę być w Kato o 7:30 na izbie przyjęć, na badaniach itd., najgorsze, że rezo dopiero o 19..., a potem powrót do domu, więc następnego dnia będę jak zombie. ![]() A w piątek mam komisję ws orzeczenia, tak więc 2 ważne rzeczy w jednym tygodniu.
09-05-2019, 12:39
Ja dostałam L4, ale nie od razu tylko po mniej więcej 3 tygodniach - wtedy przez tydzień miałam takie skutki uboczne, że nie byłam w stanie iść do pracy.
09-05-2019, 14:45
Hej, szybki update - N. jest na Tec od poltorej tygodnia. Od poniedzialku na dawce 120 mg x 2 - na ten moment bez klopotow, raz flush na samym poczatku. Tabletki przyjmuje ok 12 w czasie lunchu i wieczorem po 20, nie rano bo Francuzi na sniadania jedza bardzo malo.
Na ten moment jest naprawde ok Za 3 miesiace kontrolne badanie krwi za 6 miesiecy rezonans. Przed decyzja o Tecfiderze sprawdzili tez tego wirusa JC - wynik negatywny. Trzymajcie kciuki! Mam nadzieje, ze przejscie na 240 bedzie tez ok
09-05-2019, 15:12
Powodzenia
przejście na dawkę 240mg to nic strasznego
09-05-2019, 15:12
(09-05-2019, 10:10)speculum napisał(a): Hej, prawdopodobnie za tydzień dołączę do Was Hej, ja miałam l4, i to dwa miesiące, ale tylko dlatego że w szpitalu byłam w trakcie rzutu, a jak wyszłam, to też było źle. Rodzinny przedłużał mi zwolnienie, wtedy na spokojnie można w domu brać pierwsze dawki leku i obserwować siebie
09-05-2019, 15:17
(09-05-2019, 10:10)speculum napisał(a): Hej, prawdopodobnie za tydzień dołączę do Was Ja żadnego L4 po otrzymaniu leków nie dostałem. Branie leku w pierwszych tygodniach nie utrudniało mi normalnego funkcjonowania w żaden większy sposób.
10-05-2019, 06:48
Ja poszłam do rodzinnego po zwolnienie na pierwsze dwa tygodnie. Bałam się tego, jak zareaguje na lek.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|