Dzień dobry,
biorę mayzent od kwietnia 2023 r. Za kilka dni, na kolejnej wizycie, zamierzam przerwać kurację. Miałem wielkie nadzieje dotyczące tego leku. Niestety sm dalej postępuje w zatrważającym tempie. Został mi jeszcze, jako ostatnia deska ratunku, super specjalista dr Selmaj, może on pomoże. Jeśli mieliście z nim kiedykolwiek/ostatnio kontakt, i możecie potwierdzić jego umiejętności, napiszcie proszę.
Moja lekarka, która mi podaje mayzent, proponuje w zamian interferon. Zobaczymy jak się to dalej potoczy ...
W 2019 r. zrezygnowałem z tecfidery, czego teraz trochę żałuję.
Czytam na forum Wasze wypowiedzi, które są na ogół w tonie nadziei, że branie mayzentu spowoduje POPRAWĘ. Moje doświadczenie absolutnie temu zaprzecza. Zresztą przystępowałem do tego programu z innym nastawieniem, otóż: przeczytałem, że mayzent NIE DAJE POPRAWY, mayzent co najwyżej ZATRZYMUJE POSTĘP choroby i to na około 4 lata, u co najwyżej 40% pacjentów. Do takich danych dotarłem kiedyś sam. Mój lekarz mi tego nigdy nie powiedział, ale gdy mu o tym wspomniałem w trakcie naszej dyskusji, nie oponował. To tyle na temat tego leku.
Pozdrawiam.