01-07-2021, 06:02
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
01-07-2021, 08:33
01-07-2021, 10:03
Jazzy wszystkiego co najlepszego. Dużo wiary i miłości. Spełnienia marzeń :*
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
01-07-2021, 11:21
01-07-2021, 11:23
Wszystkiego Cudownego życzę kochana
(01-07-2021, 11:23)Orchidea ponownie napisał(a): Wszystkiego Cudownego życzę kochanaDziękuję ![]() Dziękuję, za pisanie życzeń nie chciałam swoim wpisem ich wywoływać. Taki nostalgiczny nasrój był wczoraj jak myślałam o tym kiedy zaczynałam 30 i to wszystko wybuchło. Pozbierałam się, już mnie leczą, wiem co mam i czego w końcu mogłam się pozbyć, co nie było takie trudne
02-07-2021, 11:21
02-07-2021, 16:01
02-07-2021, 20:21
Jazzy, wszystkiego najlepszego kochana, zdrówka i dużo miłości.
Pamiętam, że jak skończyłam 30 lat to miałam jakiś kryzys , ale im bliżej 40-stki tym było lepiej . Teraz jak patrzę z perspektywy lat to właśnie wtedy czułam się najlepiej ...właściwie to ja się cały czas czuję wiekowo dobrze, nie mam jakoś problemu z upływem lat, tak musi być. Jedno co zmieniłam, jak skończyłam 50-stkę to nareszcie zaczęłam myśleć o sobie/nazywam to zdrowym egoizmem /, nauczyłam się asertywności, nie przejmowania się ludźmi, unikania głupich ludzi, marnowania czasu na nic nie znaczące rozmowy...i dobrze mi z tym .Ale piszecie także o wakacjach, oczywiście życzę cudownego odpoczynku, w Pogorzelicy byłam, w Stegnach nie. Moje wakacje ze względu na branżę, w której pracuję muszą być dzielone i tak jeździmy z Panem Mężem od zlotu do zlotu. W niedzielę wyjeżdżamy do Łagowa na tydzień , jest zlot motocyklowy, jadę tam już trzeci raz...same motory, imprezy, koncerty, spotkania ze znajomymi i ten klimat...
03-07-2021, 10:47
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości



, ale im bliżej 40-stki tym było lepiej
/, nauczyłam się asertywności, nie przejmowania się ludźmi, unikania głupich ludzi, marnowania czasu na nic nie znaczące rozmowy...i dobrze mi z tym