22-10-2021, 14:07
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
22-10-2021, 17:04
Trzymajcie się i nie dajcie dziadowi !!!
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
22-10-2021, 20:36
24-10-2021, 00:45
Dziękuję za ciepłe słowa. Córka ok. Synek jeszcze gorączka co 4odz leki. Sterydy na maxa w inhalacji i berodual. Kaszel mokry. Ja jak na razie ok.
28-10-2021, 21:36
Synek dostał antybiotyk. Ja jestem po 3 dawkach szczepienia i chwała temu. Od 26 37,5 katar. Dziś stwierdzilam, że test zrobię. Wynik pozytywny. Katar dziś mi się kończy.
30-10-2021, 14:54
Duzo zdrowia Orchidea! Pozdrawiam
31-10-2021, 11:28
Eh mój dzisiejszy nastrój padł na łeb na szyję. Tragedia po prostu . Wypłakałam morze łez . Nie spalam prawie wcale do tego od rana miotam się jak zoombie. Teraz mąż mnie wyręczył. Czemu takie choroby wychodzą w takich najmniej oczekiwanych momentach ???
31-10-2021, 11:44
Lusia, bardzo dobrze, że popłakałas. To jest czasem bardzo potrzebne i przynosi ulgę. Wyrzucasz z siebie wszystkie swoje żale i na jakiś czas jest lepiej.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
31-10-2021, 19:59
Myślisz że to pomaga ? Ja już żałuję tych łez teraz widzę mężowi też juz udziela się mój kiepski nastrój. Wydaje mi się że my musimy być silni żeby nie zamartwiać naszych najbliższych. Może gdzieś tam w kącie samemu płakać jak nikt nie widzi ale tak oficjalnie to jednak lepiej nie... Od dwóch lat w zasadzie moze tylko 2 razy miałam taki kiepski moment. Dziś jest naprawdę źle.
31-10-2021, 20:18
Lusia, to pomaga. Ja sama nieraz ryczę z bezsilności. Tylko staram się robić to w samotności.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 12 gości

