Liczba postów: 1 399
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Lusia teraz zwiekszylam ilość kiszonych, codziennie staram się pić sok z kapusty, słoik ogórków wczoraj skończyłam. A to że względu na problemy trawienne.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 1 399
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Ja na Copaxone. Lekarz chciał zmienić na tec, ale ze względu na ciążę zostały zastrzyki.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
U mnie najmniejszy wirus = problem z chodzeniem, wstawaniem, siadaniem, czymkolwiek. I ogólne osłabienie. Najgorsza jest jelitową. Przy koronie też miło nie było.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Wirusy są dla nas paskudne i tyle. Jesteś "świeżynka" więc po przechorowaniu wirucha powinno wszystko być normalnie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...