Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Akinom, są różne Zinfandele od wytrawnych do słodkich, ten z Lidla jest chyba półsłodki, ale smakuje, ja półwytrawny.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A facet z randki? jakiś fajny?/jeżeli oczywiście możesz napisać/
----------------------------------------------------------------------------
A nóż był szklany?  , że aż tak musiałaś się poświecić? 
---------------------------------------------------------------------------
Benitko - a co z Twoimi szaleństwami - czekamy na Wasze opowieści...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
(28-03-2023, 20:31)yasmina napisał(a): Akinom, są różne Zinfandele od wytrawnych do słodkich, ten z Lidla jest chyba półsłodki, ale smakuje, ja półwytrawny.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A facet z randki? jakiś fajny?/jeżeli oczywiście możesz napisać/
----------------------------------------------------------------------------
A nóż był szklany? , że aż tak musiałaś się poświecić? 
---------------------------------------------------------------------------
Benitko - a co z Twoimi szaleństwami - czekamy na Wasze opowieści... 
Facet byl bardzo nieśmiały. Z resztą miał dziewczyne, ja miałam chlopaka i generalnie oboje byliśmy sztywni i na dystans. Najważniejsze, ze byl wyzszy ode mnie i jakoś razem wyglądaliśmy. I za diabla nie pamiętam jak mial na imię.
Noz nie był szklany. Ja nie wiem i nie rozumiem, co mi odwalilo, żeby go lapac i to jeszcze za ostrze. To normalnie szczyt glupoty, ale jeszcze nie latam jak golebica
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
Akinom wymiatasz  ja raczej się za odważna uważam ale na to byś mnie chyba nie namówiła.
Yasminko moje szaleństwo....ja grzeczna jak ty byłam, na imprezy ciężko było mnie wyciągnąć, harcerstwo mi czas zabierało/choć tam wcale nie tak grzecznie jak by się wydawało  / uczyłam się bez ściągania nawet stypendium naukowe miałam....ale przygód wiele .... napiszę wam w skrócie co na rejsie zrobiłam....
Nie wiem czy każdy, ale większość pewnie kontakt z jachtami mniejszymi gdzieś miała, na małym jachcie jest kibelek, ale robi się do niego tylko siusiu a potem pompką jak do materaca wypompowuje ..tzw dwujeczke robi się na rufie jest mostek, pasy, wypinasz sie i ......no i jednemu koledze się zachciało...wszyscy elegancko pod pokład zeszli żeby mu dać chwilę prywatności /tyle jeśli o ekologię chodzi/... parę minut, wszyscy na pokład i nasz wspaniały kapitan pyta" Benitka zrobisz kawkę?" Na to ja pewnie bez problemu odparłam - tak, oczywiście już się chcieli koledzy podłączyć...no i myślę ile czasu na dole zmarnuję ale poszłam. Wracam do góry i kapitan, Lechu miał zwyczaj nie pić gorącej więc postawił i musiała odczekać...za to upierdliwy Staś pije i mówi " fuj jaka niedobra" ....nie zdążyłam nic mu odpowiedzieć bo Lechu pyta "Benitka z którego kraniku lałaś?" Na to ja że z czarnego....a Lechu na to" To jest zaburtowka" Staś o mało się nie schaftał, ale wesoło było  takie wspomnienia mnie całe życie rozśmieszają a jest ich dużo więc w gorsze dni jak zacznę wspominać to od razu robi się wesoło
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 399
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
A mnie coś bierze i nie może wziąć. Poniedziałek i wtorek to odcięcie, cały czas bolała mnie głowa. Dzisiaj przytkany nos i ciężkie czoło. Masakra jak chce mnie rozłożyć to powinno od razu z grubej rury położyć a nie tak męczyć.
Tak myślę o tych szaleństwach i nic mi nie przychodzi do głowy. Widocznie byłam grzeczną dziewczynką ale bardziej odważną niż teraz
Poszłam do Częstochowy na nogach, ale to było jakieś 18 lat temu.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Benitko...jak to dobrze tak z rana uśmiać się
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To chociaż poszlas, bo ja się zapisalam z koleżanka na pielgrzymkę i jakoś tak myslalysmy, ze nas tam zawioza. Jak ksiadz nas uswiadomil, ze to nie taka pielgrzymka to się od razu wypisalysmy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
0
29-03-2023, 10:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2023, 11:06 przez asia_mys.)
Witam serdecznie.
Wczoraj w pracy złapał mnie ból z lewej strony pod źebrami. Ale na początku taki jakby mnie przepasało, później w jednym miejscu. Ale taki że aż płakałam z bólu. Wzięłam ibuprom RR i nospę max. Po 1,5 godz mi ulżyło. Ciężko mi było funkcjonować w pracy. Dziewczyny namówiły na pójście do rodzinnego.
Dała mi skierowanie na usg nerek (bo może kamyk albo piasek) I na badanie moczu. Jutro mam usg i wynik badania moczu. Zobaczymy co wyjdzie.
Partner twierdzi że to nerki, Mama że może to jakiś splot nerwów, a bratowa strzeliła że może to być rzut.
Co osoba to lepsza diagnoza?
Poczekam na spokojnie do jutra.
Pozdrawiam ciepło I życzę dużo zdrówka I miłości
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
29-03-2023, 12:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2023, 12:41 przez Benita.)
(29-03-2023, 10:47)asia_mys napisał(a): Witam serdecznie.
Wczoraj w pracy złapał mnie ból z lewej strony pod źebrami. Ale na początku taki jakby mnie przepasało, później w jednym miejscu. Ale taki że aż płakałam z bólu. Wzięłam ibuprom RR i nospę max. Po 1,5 godz mi ulżyło. Ciężko mi było funkcjonować w pracy. Dziewczyny namówiły na pójście do rodzinnego.
Dała mi skierowanie na usg nerek (bo może kamyk albo piasek) I na badanie moczu. Jutro mam usg i wynik badania moczu. Zobaczymy co wyjdzie.
Partner twierdzi że to nerki, Mama że może to jakiś splot nerwów, a bratowa strzeliła że może to być rzut.
Co osoba to lepsza diagnoza?
Poczekam na spokojnie do jutra.
Pozdrawiam ciepło I życzę dużo zdrówka I miłości
Mi tak się zrobiło jak miałam cystę na jajniku, antybiotyki załatwiły sprawę. Nie szukaj diagnozy na siłę, poczekaj na wyniki i odwiedź ginekologa w razie potrzeby. Na rzut mi to nie wygląda.
Jakby co jestem do usług dziewczyny i chłopaki. Takich historii u mnie trochę się nazbierało i sama się śmieje jak sobie przypomnę. Łatwiej pisać bo jak mam opowiadać i przypomnę sobie wyrazy twarzy to że śmiechu nie mogę mówić  miłego dzionka
Liczba postów: 112
Liczba wątków: 1
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
0
Ginegologiczne sprawy są ok. Byłam z miesiąc temu. Dostałam zielone światło na staranie się o dziecko. Więc wszystko ok.
Nie jestem z tych co szukają na siłę. Poszłam do lekarza bo bolało tak że już nie dawałam rady. Ja tylko w takich sytuacjach szukam pomocy. Moja rodzinna o tym doskonale wie (ale nie wiem że mam SM). Z diagnozą czekam do jutra. Na spokojnie
Pozdrawiam
|