Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Wiem, że organizm dostał w dupę i to porządnie. Wydaje mi się, że sam pobyt w szpitalu był wyzwaniem. Siedziałam tam 9 dni. Brak ruchu, później po powrocie do domu trochę mnie poniosło i chyba też sie trochę przeforsowalam. O zakupy się nie martwie. Moja druga połówka bardzo o mnie dba. Robi wszystko, mi się każe z małą położyć i odpoczywać a on działa.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
I dobrze, niech się stara. Z resztą córeczka najpierw jest taty. W okresie dojrzewania się to diametralnie zmienia. Wtedy każdy to wrog, a ojciec największy. Potem to się znowu zmienia i cale życie to jeden wielki rollercoaster. Ja już wkraczam powoli w okres uspokojenia. Odpaly jeszcze bywaja, ale zaczynają się znowu powoli dogadywać. A ja mam glowe jak golabek hahaha.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Trafiłam tam z powodu złego ktg, w szpitalu okazało się wszystko w porządku ale powiedzieli, że zostawia mnie do porodu i że mi pomogą bo dziecko duże. A później mała miała za wysoki wskaźnik bilirubiny i była naświetlana 2 dni. I w sumie się nazbierało 9 dni.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
11-03-2025, 17:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2025, 17:32 przez Akinom.)
(11-03-2025, 15:14)Lusia98 napisał(a): Akinom nie mogę sobie wyobrazić żeby moi byli wrogami kiedykolwiek 
Też sobie tego nie wyobrażałam, a jednak. Podobno ja też taka byłam i dałam ojcu popalić

widać historia lubi się powtarzać...
(11-03-2025, 15:59)Bubka napisał(a): Trafiłam tam z powodu złego ktg, w szpitalu okazało się wszystko w porządku ale powiedzieli, że zostawia mnie do porodu i że mi pomogą bo dziecko duże. A później mała miała za wysoki wskaźnik bilirubiny i była naświetlana 2 dni. I w sumie się nazbierało 9 dni.
A chociaż jako taka opieka była w szpitalu?
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Opieka była dobra. Wiadomo były pojedyncze osoby, które pracowały jakby za kare, ale tak jest wszędzie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello