Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Na ten ból rwy kulszowej ? Tragedii nie był, więc ja po dwóch naturalnych porodach to myślę że już wszystko "przetrwam" Duży uśmiech najgorsze było jak stałam w miejscu lub leżałam. Nigdy w łóżku nie mogłam sobie znaleźć miejsca . Mąż mnie czymś smarował, ma tam jakieś swoje mazidła ( nie wiem czy to pomagało coś ) ale no niech mu będzie Oczko

Z bólem głowy już nauczyłam się żyć. Zazwyczaj brałam magnez z wodą 2 litry i szłam na pewno długi spacer. Wczoraj niestety nie pomogło i wiedziałam że to coś innego. Oby do jutra przeszło mi to ciśnienie w uchu
Odpowiedz
Jak byście mogli, to trzymajcie jutro za mnie kciuki około godziny 12.15. Mam w sądzie rozprawę o przyznanie mi karty parkingowej.
Odpowiedz
Fruu, to się nie może nie udać !!! W końcu co im zależy z tą kartą...
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Będę trzymała kciuki. Lusia, mnie też głową i wczoraj i dzisiaj boli. Zwalilam to na pogodę. U mnie noga dalej słaba, wszystko też zależy od pogody. Nieraz wstanę i działam normalnie, dopiero po południu mi doskwiera a nieraz wstanę rano i jest katastrofa. Funkcjonować trzeba.

Moja mała córeczka jest taka kochana, taka mała klusia się już zrobiła i weszła w okres gdzie zaczęła więcej Gaworzyc i się uśmiechać. To jest coś cudownego. Calowalabym ja i ściskała cały czas. Do osiągnięcia wagi z przed ciąży brakuje mi jakiegoś kilograma. Byłam 9 miesięcy a schudłam w 3,5 miesiąca.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
(11-06-2025, 20:00)fruu napisał(a): Jak byście mogli, to trzymajcie jutro za mnie kciuki około godziny 12.15. Mam w sądzie rozprawę o przyznanie mi karty parkingowej.

Nie wiem jak to jest kraty parkingowe na sm dostaję bez problemu .Mam umiarkowaane z N i nikt nie dyskkutuje
Odpowiedz
Maciek, niby jedne przepisy, niby jedna choroba a wszystko zależy od tego na jakiego debila trafisz w komisji. I on ma tylko rację. I możesz mieć cuda we wniosku wypisane, a jak się uprze to orzeka po swojemu.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Fruu no to trzymam mocno!!
Super wiadomości Bubka. Dzieci to ogólnie kochane są. Najważniejsze Bubka że jest stabilnie z nogą. Że jednak się nie pogarsza no i że malutka rośnie zdrowo (najważniejsze)
Mi to ciśnienie w uchu nie przeszło ale też do przeżycia. Ogólnie anginy/zatoki/ból ucha to moje utrapienie a jak było tak wietrznie to niestety umyłam głowę i mam za swoje.

Średnio mi się uśmiecha iść do lekarza po antybiotyk więc grzecznie czekam aż przejdzie samo.
Odpowiedz
Lusia, olejek kamforowy, ototalgin i powinno przejść. Kiedyś to i babcia i mama miały taki kwiatek. Anginka na to mówiły. Listek się zgniatalo, wkładało do ucha i też dawało radę. To po pozgniataniu miało taki cytrynowy zapach.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Lusia, listek anginki a pomiędzy kuracją wacik. A jak mocniej boli to siądź z kartką i długopisem i pisz po sto razy takie zdanie: "Nie myję głowy tuż przed wyjściem na dwór!" :-)
A co do karty to Sąd zawołał Biegłą. Ta zadała kilka pytań, zrobiła badanie neurologiczne i powiedziała, że w przeciągu trzech miesięcy się wypowie... ech
Odpowiedz
Matko, Fuuu. Toż to nienormalne. Nad czym ona się będzie trzy miesiące zastanawiać. To tylko karta, z której jedyny pożytek to darmowy parking w miarę blisko wszystkiego, a i to nie zawsze. Dlaczego wszyscy szukają problemów tam, gdzie ich nie ma. Ja jak widzę u nas na osiedlu kto ma kartę to szlak mnie trafia. Bo to często zdrowi ludzie, tylko potrafiący kombinować. A jak człowiek nie ma siły na kombinowanie to jest zawsze po dupie kopany. Nawet w sprawach wydawałoby się oczywistych.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości