Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
A ja wczoraj zgubiłam okulary. Pojechaliśmy na zakupy i pod sklepem wkładałam maseczkę. Macam nos i nagle przerażenie w oczach. Gdzie są moje okulary!! W domu nie zostały, bo przecież bez nich nie wychodzę, bo nic nie widzę. przerażona pytam męża, czy nie widział gdzieś moich okularów, a ten zwijając się że śmiechu informuje mnie, że przecież je trzymam w ręce. Normalnie pomroczność jasna hahahaha. Ponoć minę miałam nietegą. Chciałbym zobaczyć się z boku hahahaha
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(29-12-2021, 23:42)fruu napisał(a):
(29-12-2021, 18:02)Akinom napisał(a): Fruu, o jakich dopuszczeniach mówisz?

Akinom, o dostępie do informacji niejawnych.

Hmm a co narodowość byłej żony ma do nieprzedłużenia poświadczeń OIN? Nie możesz się odwołać od decyzji?
Odpowiedz
Akinom dobry humor przede wszystkim Uśmiech. To najważniejsze. W ogóle dobrze że okulary się znalazły. U mnie przygotowania do sylwestra. Będzie bal albo bardziej spotkanie ze znajomymi bo nigdy nie ma czasu więc teraz chociaż jest okazja. Ciekawe jak to będzie.
Swoją drogą fruu czy to była żona Ci namieszała w sprawie pracy ? Czy ja to dobrze rozumiem ?
U mnie dziś humor w miarę dobry ale rano mam dziwne zawroty głowy i w zasadzie zastanawiam się kiedy w końcu mina bo są strasznie upierdliwe
Odpowiedz
Cześć!

Piszę tutaj, bo zależy mi na wskazówce. Jak wiadomo jutro mamy sylwester, a więc przydałoby się go jakoś (bardzo delikatnie zakropić), ale troszkę się obawiam. Miałem robioną punkcje lędźwiową w poniedziałek, a także podawaną ostatnią dawkę solu. Czy jeśli jutro pozwolę sobie na 3-4 piwka, to będzie to miało jakiś mega zły efekt na mnie? Wybaczcie, że piszę drugi raz i tu, ale po prostu się zastanawiam czy ktoś próbował. Duży uśmiech
Odpowiedz
(30-12-2021, 19:01)marcepanka napisał(a):
(29-12-2021, 23:42)fruu napisał(a):
(29-12-2021, 18:02)Akinom napisał(a): Fruu, o jakich dopuszczeniach mówisz?

Akinom, o dostępie do informacji niejawnych.

Hmm a co narodowość byłej żony ma do nieprzedłużenia poświadczeń OIN? Nie możesz się odwołać od decyzji?

Bo my z nimi teraz kombinujemy na granicy. A odwołać się odwołałem, ale 3 miesiące mają na odpowiedź, a do tego czasu siedzę i niewiele mogę robić
Odpowiedz
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla wszystkich! Życzenia składam zawczasu, bo nie wykluczam, że samego sylwestra po prostu prześpię. Uśmiech
Odpowiedz
Matek222 szczerze te piwa bym sobie odpuściła. Kieliszek wina -ok ale piwo po punkcji i wlewach ... Nerki to muszą wszystko teraz wydalić. Ja osobiściepo sterydoterapii dochodziłam do siebie prze kolejne 6 miesięcy. Organizm mocno dostał w kość. Teraz też już nie pije. A jak się napiję następnego dnia mam tzw zjazd. Depresja murowana - magnez wypłukany.

Życzę Wam żeby nie był to gorszy rok od właśnie mijającego Uśmiech. Dużo dobrego egoizmu wobec siebie Uśmiech radości z małych rzeczy. Zdrowia, zdrowia, zdrowia ( jak to kiedyś człowiek nie rozumiał tych życzeń Oczko
Odpowiedz
W zasadzie mimo, ze punkcja i ostatni wlew był w poniedziałek to we wtorek już czułem się jak przed stanem zapalnym. Funkcjonowałem już normalnie. Mam tyle samo siły co wcześniej i tak samo się tez czuję, czyli superancko. Pani doktor mi poprawiła humor. Powiedziała, ze jestem według niej w tej grupie 20%, którym uda się uciec od SM, ale to czas i odrobina szczęścia pokaże.

Jeśli chodzi o moje pytanie - głupio ze je w ogóle zadałem. Oko mi prawie w 90% wróciło do formy. Ale zadowolę się piwem zero. Ogólnie, alkohol nie jest na tyle wart, żebym się zastanawiał o głowił czy mogę się napić.

A poza tym to Szczęśliwego Nowego! Oby u każdego był lepszy niż poprzedni!
Odpowiedz
Matek, możesz się napić. Wszystko jest dla ludzi. Ja po sterydach byłam na weselu i nie było problemu z alkoholem.

Wszystkiego NAJ dla wszystkich w nowym 2022. Niech będzie gorszy niż 2023!!! ;-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Matek222 no ile ludzi tyle opinii ja uwazam że, umiar we wszystkich kwestiach jest wskazany. Myślę że warto o siebie zadbać teraz. Bo nic nie dzieje się bez przyczyny.
A ja się powtórzę w tym roku- żeby był lepszy !!! Wytanczylam się wczoraj za wszystkie czasy... Świetnie spędzony czas ze znajomymi. Skakałam jak kózka, czułam się świetnie, humor dopisywał. Moje nogi mnie nie zawiodły, a rozglądając się w koło miałam więcej siły od innych młodszych zresztą ode mnie osób. Z mężem podsumowaliśmy pięknie mijający właśnie rok Uśmiech Uśmiech Mam nadzieję że u Was było podobnie i nikt się nie smucił!!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości