Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
09-12-2024, 18:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-12-2024, 19:06 przez Tosiia.)
Wlasnie czytam o tym dlaczego Boze Narodzenie zostalo az tak skomercjalizowane ze stalo sie 'wazniejszym' swietem ... oj i duzo powodow sie na to zebralo.
W tym roku na szczescie tylko z mezem od 23.12 do 27.12 bedziemy na urlopie juz zaplanowanym a potem spontanicznie moze gdzies pojedziemy bo ja bezrobotna wiec bez zobowiazan, a on ma w firmie dwa tygodnie wolnego w tej przerwie wigilijno - noworocznej.
Ostatnio moje relacje z rodzina tez sie bardzo popsuly ... zaczelam widziec wszystko inaczej i juz mi to trudno 'odzobaczyc' wiec w sumie ciesze sie ze nie bedziemy razem, bo jestem taka osoba ktorej trudno cos powiedziec. Nie chce by komus bylo przykro wiec tak udaje i udaje by byla przyjemna atmosfera (by nie bylo konfliktow) a potem ze mnie wszystko wychodzi ...
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
Ja też mam mieć wolne od 23.12 do 6.01. Ale w domu chyba nie usiedzę. Zapowiadają się jednak ciekawe plany na tą świąteczną przerwę - do zrobienia cała instalacja elektryczna w warsztatowej lawecie.
Liczba postów: 166
Liczba wątków: 2
Dołączył: Mar 2024
Reputacja:
3
Święta są fajne jak spędza się je z bliskimi albo z takimi ludźmi, którzy cieszą się twoją obecnością i nie stawiają sobie za zadanie krytyki twojego życia.  No i nie ulegać komercjalizacji i szaleństwu przedświątecznemu...
W tym roku, chyba jeszcze wcześniej niż w zeszłym zaczęły się "święta" w sklepach. Zawsze kupuję prezenty wcześniej (głównie się skupiam na dzieciakach), ale w tym roku na początku grudnia pozostały tylko resztki produktów! Ledwo kupiłam to co chciałam.
No i jedzenie wigilijne to zupełnie nie na mój brzuszek. Kapusta, pierogi z kapustą, karp, sałatka jarzynowa, barszcz czerwony - tylko ból brzucha. Za to wielkanocnych jajeczek mogę jeść i jeść, a nie ma potem rewelacji żołądkowych.
Życzę wszystkim takich świąt jakich potrzebujecie! Z rodziną, czy bez, na wyjeździe, czy w domu.
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 0
Dołączył: Gru 2024
Reputacja:
0
17-12-2024, 11:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2024, 18:09 przez ludler.)
(10-12-2024, 09:54)Konga napisał(a): Święta są fajne jak spędza się je z bliskimi albo z takimi ludźmi, którzy cieszą się twoją obecnością i nie stawiają sobie za zadanie krytyki twojego życia. No i nie ulegać komercjalizacji i szaleństwu przedświątecznemu...
W tym roku, chyba jeszcze wcześniej niż w zeszłym zaczęły się "święta" w sklepach. Zawsze kupuję prezenty wcześniej (głównie się skupiam na dzieciakach), ale w tym roku na początku grudnia pozostały tylko resztki produktów! Ledwo kupiłam to co chciałam.
No i jedzenie wigilijne to zupełnie nie na mój brzuszek. Kapusta, pierogi z kapustą, karp, sałatka jarzynowa, barszcz czerwony - tylko ból brzucha. Za to wielkanocnych jajeczek mogę jeść i jeść, a nie ma potem rewelacji żołądkowych. 
Życzę wszystkim takich świąt jakich potrzebujecie! Z rodziną, czy bez, na wyjeździe, czy w domu przejdź do strony . 
Ja też w tym roku w połowie listopada kupiłam już wszystkie prezenty, żeby nie zostawiać tego na ostatnią chwilę przejdź do strony
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(17-12-2024, 11:36)ludler napisał(a): (10-12-2024, 09:54)Konga napisał(a): Święta są fajne jak spędza się je z bliskimi albo z takimi ludźmi, którzy cieszą się twoją obecnością i nie stawiają sobie za zadanie krytyki twojego życia. No i nie ulegać komercjalizacji i szaleństwu przedświątecznemu...
W tym roku, chyba jeszcze wcześniej niż w zeszłym zaczęły się "święta" w sklepach. Zawsze kupuję prezenty wcześniej (głównie się skupiam na dzieciakach), ale w tym roku na początku grudnia pozostały tylko resztki produktów! Ledwo kupiłam to co chciałam.
No i jedzenie wigilijne to zupełnie nie na mój brzuszek. Kapusta, pierogi z kapustą, karp, sałatka jarzynowa, barszcz czerwony - tylko ból brzucha. Za to wielkanocnych jajeczek mogę jeść i jeść, a nie ma potem rewelacji żołądkowych. 
Życzę wszystkim takich świąt jakich potrzebujecie! Z rodziną, czy bez, na wyjeździe, czy w domu przejdź do strony . 
Ja też w tym roku w połowie listopada kupiłam już wszystkie prezenty, żeby nie zostawiać tego na ostatnią chwilę/usunięte/
Ludler, link usunęłam, na forum zabronione jest umieszczanie reklam.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Dziś będzie zdecydowanie "o wyższości..." fajerwerki a dobro zwierząt".
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
05-01-2025, 22:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2025, 22:43 przez Lusia98.)
My w tym roku zero fajerwerek. Szkoda nam zwierząt. Widziałam jak koty uciekały biedne przez ten huk.. dla mnie to nic nadzwyczajnego. Mieliśmy zimne ognie i tyle  . Dobrze że już po wszystkim. Czekam już aż dzieci pójdą do swoich obowiązków bo jakoś dłuży się ten wolny czas
Liczba postów: 547
Liczba wątków: 11
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
15
To ja może napiszę tak. W Holandii czy w Belgii (już nie pamiętam konkretnego kraju. I nie chodzi o kraj a sam fakt) zastanawiają się nad zakazem fajerwerków ogólnie dla wszystkich i zawsze. Argumentują to faktem, że fajerwerki zabijają ileś tam ludzi i podpalają ileś tam stodół, drzew i budynków. A może nawet wspomnieli w tym projekcie o zwierzętach. I tak sobie myślę, że np. taki alkohol, choć zabija tylu ludzi, podpala tyle stodół, drzew, budynków i zabija tyle zwierząt... jakoś nie jest zakazany i nie planują tego zrobić. Idąc dalej. Zwierzęta. Te ginące i te zestresowane, które tego dnia i tej nocy doświadczają strachu, paniki i w skrajnych przypadkach śmierci są argumentem na zakazywanie tego i owego. I znowu, jakoś nie słychać głosów sprzeciwu, gdy pomówimy o zwierzętach w rzekach, morzach i powietrzu. Ginących od naszego codziennego życia.
Słychać głosy grup, które jednocześnie tłumią w sobie sumienie i nie zauważają reszty. Bądźmy konsekwentni. Skoro chcemy zabronić innym przyjemności czy rozrywki (zwał, jak zwał) to czemu sami nie rezygnujemy z naszych przyjemności. Czemu krzyczymy głośno trując jednocześnie powietrze dymem z papierosów, czemu krzyczymy podczas picia alkoholu. Czemu krzyczymy, wyrzucając kilogramy śmieci powstałe po odpakowaniu naszych przyjemności? Czemu?
Nie wiem yasmina, czy to będzie zdecydowanie ale z pewnością może być głośno :-)
I tak na sam koniec. Choć zazwyczaj dobrze się bawię, to pozostaję raczej przy skromnych tzw. zimnych ogniach, jak już chcę rozświetlić świat.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja to nie lubię fajerwerków. Sama bym tego w życiu nie użyła. Boję się tego, i tak jak Fruu. Zimne ognie na balkonie, ale sama tego też nie odpale, bo się boję.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Fru dobrze mówisz. Tylko że człowiek uświadamia sobie to dopiero wtedy gdy zachoruje. Jak te wszystkie przyjemności są dla Nas szkodliwe i trujące. Ja czasem jeszcze sobie zapale papierosa lub wypije lampkę wina . Podziwiam alkoholików jak oni potrafią, tak codziennie, całe życie. Jednocześnie boje się o męża który Pali nałogowo wiele lat.
|