Liczba postów: 2 572
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Tosiia, bo tak zostali nauczeni. Mnie to osobiście wali. I tych świąt to mogłabym wcale nie obchodzic. Ale tradycja. Już i tak nie ma big porządków swiateczmych. Po co, jak co tydzień się sprząta. Te tony żarcia też sa bez sensu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Też nie rozumiem, dlaczego ludzie nagle muszą odwalać sprzątanie, wieszać firany, myć okna? Jak jest brudno to się sprząta na bieżąco.
A co do ilości jedzenia - marnuje się ogromną ilość, dlatego zwracam na to szczególną uwagę/takie skrzywienie zawodowe/
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tosia - wcale się nie dziwię, że nie chcesz przyjeżdżać na święta...
-----------------------------------------------------------------------------------
Jeszcze odniosę się do tego co napisała Lusia - nie ustawiłam rodziny tylko oznajmiłam, jak chcę spędzić święta. Dzieci też mi w tym nie przeszkadzały, bo pamiętam, że jak chłopcy byli mali to też któregoś roku postanowiliśmy spędzić święta tylko we czwórkę. Ale przypuszczam, że nie zawsze jest to takie łatwe. Tak czy tak cieszę się na te świąteczne dni.
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Mozna spędzić święta w szpitalu samemu bądź przy czyims łóżku więc są gorsze rzeczy w życiu niz sprzątnięcie, ugotowanie itede
Lusia - to dzięki małym dzieciom jest magia świąt, jak dzieci wyrosną to dopiero tęskni sie za tym co było, juz wkrotce to zrozumiesz
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Yasmina a nie pisałam Nic o ustawianiu żebys mnie źle nie zrozumiała. Mam na myśli że dobrze, że inni Cię popierają z rodziny. U mnie tak do końca nie jest bo dzieci lubią coś innego  lubią jak się dzieje... Monika moi już właśnie coraz więksi ale myślę tak samo, że tylko dzięki dzieciom jest jakaś magia w tym czasie i można uwierzyć w "cud"
Liczba postów: 631
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
20-11-2024, 10:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2024, 14:08 przez Tosiia.)
tak Lusia ... z dziecmi swieta sa magiczne - pamietam, ze u mnie w rodzinie byly dzieci mlodsze ode mnie o 9, 10 i 11 lat wiec juz uczestniczylam w tych 'doroslych kombinacjach' podrzucania prezentow i przebieraniu sie za Mikolaja (przez wujka lub dziadka) itd.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(19-11-2024, 22:20)Lusia98 napisał(a): Yasmina a nie pisałam Nic o ustawianiu żebys mnie źle nie zrozumiała. Nawet by mi to do głowy nie przyszło
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
I po Mikołaju
No i dziś można po raz pierwszy odnieść się do tytułu tego tematu. Przed Bożym Narodzeniem mamy właśnie Mikołaja, a przed Wielkanocą? Nic...
Żaden zajączek wcześniej nie kica , Mikołaj towarzyszy nam od 6.12 do 24.12. I ozdoby są ładniejsze i choinka i jak się uda to jeszcze spadnie śnieg . No i kolacja wigilijna...wieczór, lampki choinkowe, świece...
A na Wielkanoc - śniadanie, no litości...ile można jajek zjeść?
Ale z ciekawości/po tylu latach/ poszukałam w necie dlaczego zajączek i proszę:
"Nazwa Wielkanocy w wielu językach została zaczerpnięta od słowa „pascha”, jednak w języku angielskim i niemieckim brzmi podobnie – Easter (ang.), Ostern (niem.) – i pochodzi od starogermańskiej bogini wiosny Ostary, w kulturze anglosaskiej znanej jako Eostre.
Zwyczaj „wielkanocnego zajączka” wziął się najprawdopodobniej z jeszcze jednej legendy – związanej z Ostarą. Głosi ona, że Eostre, chcąc uratować zranionego, znalezionego w śniegu ptaka, zmieniła go w zająca. Zając, który kiedyś był ptakiem, nadal znosił jaja, które następnie malował i składał w darze swojej wybawicielce w dowód wdzięczności."
Liczba postów: 2 572
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
A niby wielkanoc ważniejsza...
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Ja wolę Wielkanoc - jeden prosty szczegół -uwielbiam wiosnę  jak wszystko budzi się do życia po zimie. Jakoś radośniej w te Wielkanoc. Boże Narodzenie to dla mnie smutny czas. Ja jestem napędzana na słońce . Dwa kończy się rok. Czas podsumowań. Ten był dobry. Ale ta myśl że znów przeleciało 365 dni jak przez palce... Eh
Liczba postów: 2 572
Liczba wątków: 34
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja to nie lubię ani Wielkanocy ani Bożego Narodzenia. Moze dlatego, ze nigdy nie moze być spokojnie, w domu. Zawsze łażenie od teścia do rodziców. I to siedzenie bez sensu. I udawanie ze jest ok. Święta tolerowałam jak byłam mała. Bylo inaczej. Byl śnieg, byl mróz, byly okna malowane mrozem. I ogień w piecu. To już się nie wróci. Nigdy już tego nie będzie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|