MarcinS trzymam kciuki!
Ja dzis odebralam wyniki rezonansu rdzenia ... zadnych nowych zmian od pazdziernika 2021
Ja dzis odebralam wyniki rezonansu rdzenia ... zadnych nowych zmian od pazdziernika 2021
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
MarcinS trzymam kciuki!
Ja dzis odebralam wyniki rezonansu rdzenia ... zadnych nowych zmian od pazdziernika 2021
21-03-2022, 23:38
Tosia super, że nie masz nowych zmian!
I dziękuję za trzymanie kciuków. Coś jednak czuję, że u mnie coś znajdą.
22-03-2022, 06:09
MarcinS pamiętaj że objawy nie sugerują o tym że coś jest nowego. Przynajmniej u mnie tak było. Objawów miałam chyba wszystkie w 2019 a MRI czyste. I tak czytając forum widzę że nie byłam w tym przypadku odosobniona.
Co do rabatek Yasmina tam nie trzeba plewić akurat . Układam na dół kartony potem jakieś gałązki z pokrzywa, ewentualny nawóz, ziemia i sadzonki. Rzadko kiedy coś przebija się z chwastów . Choć no ja tam nie mam problemów z chwastam, mnie to akurat baaardzo uspokaja. Na tyłku za dużo siedziec nie potrafię więc to taka moja możliwość obcowania z naturą. Plony to oczywiście najlepsza nagroda i jedyny prawdziwy smak, którego nigdzie nie znajdziesz dlatego waaarto... Ja w tym roku nie planuje za dużo bo mam dwóch pomocników ale na pewno sałata jeszcze w tym miesiącu, potem rzodkiewki, marchewka, seler , kalarepa , ziółka! Dużo ziół jak bazylia oregano pietruszka tymianek moje melisa po ktorej zasypiam na stojąco ooo..ziele magii -jak to pachnie jak afrodyzjaki cukinia oczywiście moj bezglutenowy makaron z niej powstaje. Buraczki na chipsy . Por na zupke .W innych latach sądziłam też kalafior brokuły i inne cuda ale to sobie wyjątkowo daruję. Rukola jeszcze bo to rośnie jak chwast Aż się rozmarzylam! W każdym razie 0 chemii i wiem co jem Mam nadzieję Yasmina że Cię trochę przekonałam? Ja dziś kiepsko ze snem niestety wrrr.. i wtedy najbardziej nie lubię tego SMu :/
22-03-2022, 07:00
(20-03-2022, 22:11)yasmina napisał(a):Yasmina, witam w klubie. Nie cierpię grzebania. Nawet kwiatków w doniczce nie ruszam. Jedyne, co mi rośnie to sansewerie, ale to wystarczy podlać, jak sobie człowiek przypomni. Z to mój mąż to uwielbia. A ja jestem szczęśliwa, że działka jest na tyle daleko, że już na nią nie dojdę. :-)(20-03-2022, 17:52)Lusia98 napisał(a): Yasmina to super informacja że pomogłoWiesz co? W dobrym tego słowa znaczeniu - zazdroszczę ludziom radości z uprawiania ogrodu. Nie cierpię grzebać w ziemi. Mam 2 tyś.metrów działki porośniętej trawą i z przyjemnością patrzę, jak kwitną stokrotki i inne kwiatki
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
22-03-2022, 08:22
Ja co roku na moim balkonie hoduje truskawki, pomidory, sałatę, zioła. Właśnie w weekend mam zamiar wysiewać.
Moje całe mieszkanie jest w roślinach, mam ich chyba z 30 a dzisiaj czekam na paczkę z kolejnymi roślinkami. Kurcze, ja dziś pobudka o 5 bo na 7.30 mam fizjoterapie a dojazd zajmuje mi ponad godzinę. Trzymajcie kciuki żebym nie zasneła później w pracy.
22-03-2022, 21:45
Akinom jak nie dojdziesz to dojedziesz
!
23-03-2022, 14:02
Wczoraj wróciłam. Było super. Mogłabym tam zamieszkać. Lot w tamta stronę był trochę nieprzyjemny, ale powrót już ok.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
23-03-2022, 14:12
No to super! Dobrze, że się zdecydowałaś.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
23-03-2022, 14:54
A teraz jestem w szpitalu po leki. I chcieli mi zmienić na tacfidere ale zostaje jeszcze przy copaxone
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
23-03-2022, 22:01
(21-03-2022, 20:50)MarcinS napisał(a): Stawiam pierwsze kroki w tej zabawie. Na razie posadzę marchewki, rzodkiewki, groch itp. Nic nad wyraz ambitnego.No to życzę Ci owocnych plonów. ----------------------------------------------- Tosia - to super wiadomość ------------------------------------------- Lusia - no widzisz, jaki ze mnie ogrodnik z tym plewieniem . Jak to się miło czyta o Twoich uprawach...też bym tak chciała, ale...najwyraźniej moje herbowe geny są silniejsze i widmo prababki przewracającej się w grobie, że potomkini grzebie w ziemi . Kiedyś postanowiłam zrobić ziołownik/czy jak to się tam nazywa/. Oregano, bazylia, lubczyk, mięta - wszystko zdechło , nawet zimowa lawenda...Próbowałam też posadzić margerytki - umarły nim urosły. To po co mam marnować czas na coś co nie chce ze mną współpracować?Ja kiepsko śpię od kilku dni...myślisz, że to z smu? ------------------------------------------------------------------- Akinom - no nareszcie jest ktoś kto mnie rozumie. Sansewieria u mnie też rośnie, ale jej nie tykam. W ogóle mam kwiaty, które mają silnie rozwinięty instynkt przetrwania, bo zapominam o podlewaniu. Idealna jest szeflera, hoja/nawet zakwitła/, kliwia/też zakwitła/ i oczywiście storczyki, które kwitną jak chcą. ------------------------------------------------- Karolina - trzymałam kciuki - zasnęłaś czy nie? ------------------------------------------------------------- Bubka, fajnie że wróciłaś, ale jeżeli to nie tajemnica...to gdzie byłaś? --------------------------------------------------------------------------------------- Pisałam Wam ostatnio, że trzeba Tolka kota wypuścić na spacery...no i poszedł pierwszy raz wczoraj. Jeszcze tak zdyscyplinowanego kota nie widziałam...przylatuje na każde kicianie i na razie nie oddala się za bardzo, ale pewnie to kwestia czasu. Teraz siedzi za mną na oparciu kanapy i rozkosznie mruczy...
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|