Storczyka wykończyłam :-) niestety. Ładny był.
Mój swego czasu wychodzący kot wracal dokładnie wtedy, kiedy miał powiedziane, że ma wrócić. Wszyscy się z tego śmiali, mówili, że to niemożliwe. I jak ktoś przyszedł, to była prezentacja. Mąż kazał kotu być za pół godziny, to kot przychodzil. Raz się nie pojawil dwa dni. Ktoś go przetrzymał. Od tej pory nie wychodzi.
Mój swego czasu wychodzący kot wracal dokładnie wtedy, kiedy miał powiedziane, że ma wrócić. Wszyscy się z tego śmiali, mówili, że to niemożliwe. I jak ktoś przyszedł, to była prezentacja. Mąż kazał kotu być za pół godziny, to kot przychodzil. Raz się nie pojawil dwa dni. Ktoś go przetrzymał. Od tej pory nie wychodzi.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


nie wiem co one tam zawierają ale moja apteczka to przede wszystkim gorzka czekolada daktyle krewetki D3...
ah.. no i sałata i kalarepa posadzona zobaczymy co tam mi wyrośnie bo w tym roku jakoś bez większych ceremonii ogródkowych się obyło 