Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Storczyka wykończyłam :-) niestety. Ładny był.

Mój swego czasu wychodzący kot wracal dokładnie wtedy, kiedy miał powiedziane, że ma wrócić. Wszyscy się z tego śmiali, mówili, że to niemożliwe. I jak ktoś przyszedł, to była prezentacja. Mąż kazał kotu być za pół godziny, to kot przychodzil. Raz się nie pojawil dwa dni. Ktoś go przetrzymał. Od tej pory nie wychodzi.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Kurcze a ja Kotów nie lubię. Jeden kiedyś wskoczył na moja córkę i tak zadrapał że o mały włos te pazury nie trafiły w oko. Taki fałszywy bo niby chciał się przytulać a nagle taki wybryk... Co do spania to nie wiem czy SM ale zdecydowanie garść daktyli zjedzonych w ciągu dnia pozwala mi zasnąć potem szybko Oczko nie wiem co one tam zawierają ale moja apteczka to przede wszystkim gorzka czekolada daktyle krewetki D3... Oczko W ogóle dziś już chodziłam boso po trawieeee Uśmiech ah.. no i sałata i kalarepa posadzona zobaczymy co tam mi wyrośnie bo w tym roku jakoś bez większych ceremonii ogródkowych się obyło Oczko
Odpowiedz
W Norwegii byłam.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Moja dziewczyna ma dwa koty. Dwie siostry, które podżerają sobie nawzajem jedzenie. A ja jestem ich dealerem, który zaopatruje je w trawkę... do żarcia. Ot taki tam owies czy jęczmień z własnej hodowli. Mieszkają na 6 piętrze i jedna z nich (Kataleja) uwielbia spacerować między jednym pokojem a drugim po zewnętrznym parapecie. Niestety przyprawia tym moją Sylwię o zawał serca, więc nie ma zbyt dużo okazji do tego. Jednak korzysta, kiedy tylko się jej uda. A druga kotka (Karmela) jest z tych, co to gdy tylko poczują zew wolności to dają dzidę i w długą. A łapanie jej proste nie jest. Mimo to tak sobie myślę, że może w tym roku jednak pojadą z nami do lasu na wakacje? A jeszcze do niedawna nie przepadałem za kotami. Bo wiecie, ja się dogaduję z psami. Jestem za bardzo podobny do kotów, bym z nimi się kolegował :-D Jednak chyba na starość przyszło mi zmienić te moje zapatrywania :-D
Odpowiedz
Koty są fajne i bardzo mądre. A że mają swoje za uszami... No cóż. Taki koci świat. Charakterne też są. Ale przy tym takie kochane. Ja mam w domu weterana. 18 lat.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
U mnie jest i pies i kot. W nocy śpią razem. Uśmiech
Odpowiedz
Oh jak mi sie marzy by miec psa ...
Mam nadzieje, ze sie uda w najblizszej przyszlosci

Uśmiech
Odpowiedz
Ja byłem dzisiaj na wizycie rocznej. Nic nowego w wynikach, zarówno w badaniach odruchów jak i w MRI. Dostałem tylko małą "burę", że nie zgłosiłem się do poradni, gdy miałem przeczulicę na boku. Mam się zgłaszać przy każdym takim przypadku, bo może będzie trzeba powtórzyć MRI kręgosłupa. Poskarżyłem się też na okresowy brak sił, tzn ciężar, który normalnie nie sprawia mi problemu, czasem jest dla mnie trudny do podniesienia i wymaga większego wysiłku. Męczy też bardziej. Ale zdarza się to jak na razie rzadko i na krótko. Dowiedziałem się, że to też urok SM, ale dopóki występuje sporadycznie - obserwować i zgłaszać, jeśli się nasili.
Odebrałam też porcję leków na kolejne trzy miesiące.
Odpowiedz
Dziękuję E-smka. Uśmiech Ale nie zamierzam jeść igieł. Język
Odpowiedz
Zawsze można sobie to wypić hahaha

A mi chyba jutro zabiorą tec. Mam bardzo źle próby wątrobowe. Jeszcze nie marskość, ale blisko. Rano wysłałam wyniki do szpitala, jutro będę dzwonić do lekarki. Zobaczymy.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości