Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(07-12-2022, 12:41)e-smka napisał(a): W sobotę 26.11. miałam atak kamieni w woreczku żółciowym. Co za ból!!!!!!!!!!!!!!
2 x pogotowie, dali zastrzyki i potem tydzień w domu na L4.
Termin wycięcia mam w marcu, do tego czasu lekka dieta i trzeba uważać.
Mama dziś po 3 tyg ma wyjść ze szpitala. Najpierw arytmia, potem obrzęk płuc który prawie zaprowadził ją na tamten świat, potem zapalenie płuc, potem zmiana szpitala, tam koronarografia z założeniem stentu, dowiedziała się też że miała zawał - z badań tak wyszło, a na koniec dostała półpasiec.
Czekam na tel i jadę ja odebrać... dzieje się... a teraz jeszcze mój facet się rozchorował i w domu na L4  O matko Ściana
Bardzo Ci współczuję Serce 
Mamie życzę zdrowia, a Tobie siły Uśmiech 
Jak sobie radzi z półpaścem? bo to paskudna sprawa, wiesz na pewno, że musisz uważać, bo to paskudztwo. Też mnie to dotknęło i usadowił się na dziąśle Zły 
-------------------------------------------------------------
Bubka, deprecha dopada chyba wszystkich, pogoda okropna i brak słońca, o 16 ciemno.
Mnie od poniedziałku dopadło przeziębienie, właściwie nie wiem jak to nazwać, bo czuję się, jak w lipcu jak miałam omikrona. Nie mam siły kompletnie, wszystko mnie boli, spałabym cały dzień. A w sobotę robimy wigilię pracowniczą i wątpię czy się pojawię. Ponad to powinnam być w barze, bo mamy masę zleceń na wigile firmowe m.in. na 200 osób i muszę pomóc dziewczynom.

U mnie przedmioty humanistyczne były na pierwszym miejscu, pewnie dlatego piszę takie elaboraty.

Jeszcze o czymś zapomniałam - kilka dni temu leciał w tv jakiś film o morderczych pszczołach coś tam robiłam i zerkałam i nagle słyszę, że jedna z bohaterek ma sm i nagle pada hasło, że jak ją te pszczoły pogryzą to się choroba cofnie Zdezorientowany Duży uśmiech  - ma ktoś pasiekę Oczko Duży uśmiech
Odpowiedz
Mnie dopadła chyba jelitowka. Wczoraj rano. Od razu wzięłam stoperan i sranka nie ma, ale samopoczucie straszne. Wszystko mnie boli, nie mogę jeść, nie mogę usiąść, nie mogę chodzić. Jakiś masakrator. Już dawno mnie tak nie pozginalo.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(08-12-2022, 21:09)Akinom napisał(a): Mnie dopadła chyba jelitowka. Wczoraj rano. Od razu wzięłam stoperan i sranka nie ma, ale samopoczucie straszne. Wszystko mnie boli, nie mogę jeść, nie mogę usiąść, nie mogę chodzić. Jakiś masakrator. Już dawno mnie tak nie pozginalo.
Współczuję Akinom, wiesz na pewno, że stoperan nie leczy, tylko zatrzymuje, nawadniaj się/elektrolity, i może węgiel, bo jeżeli to jelitówka to bakteria. No i zostaje jeszcze zalecenie dr House Duży uśmiech - odgazowana cola i rozpaćkany banan, ale to na prawdę pomaga, męża tak wyleczyłam.
Zdrówka Serce
Odpowiedz
U mnie w pracy też się zaczęła jelitowka.

Akinom jednym słowem masz przesrane.

Yasmina, grudzień to chyba najbardziej intensywny czas pracy. Szwagierka pracuje też w gastronomii, ale robią tylko na wyjazd i mówiła, że teraz w domu to będzie tylko gościem. A ten banan to ma być popity tą colą czy bez różnicy? Pytam tak na wszelki wypadek.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
(08-12-2022, 22:43)Bubka napisał(a): Akinom jednym słowem masz przesrane.

Yasmina, grudzień to chyba najbardziej intensywny czas pracy. Szwagierka pracuje też w gastronomii, ale robią tylko na wyjazd i mówiła, że teraz w domu to będzie tylko gościem. A ten banan to ma być popity tą colą czy bez różnicy? Pytam tak na wszelki wypadek.

Dosadnie powiedziane Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech 
---------------------------------------------
Jesz banana i popijasz colą.
------------------------------------
I jeszcze w tym temacie dla wszystkich, którzy mają problemy z jelitami/ja mam ZJD/ biorę Sanprobi IBS, to probiotyk, ale mnie bardzo pomaga.
Odpowiedz
Mi mama każe jeść słone paluszki i popijać Coca-Cola. Dla mnie ta cola nie do przejścia. Na szczęście już jest ok, tylko słaba jestem strasznie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Nie nie ludzie.. ta cola i paluszki . Nieeee.. węgiel aktywny naprawdę nie ma nic lepszego i zdrowszego dla Nas.
Odpowiedz
(09-12-2022, 14:54)e-smka napisał(a): Przesyłam buziaki - Trzymajcie się!!!
Wybierasz się gdzieś? Zdezorientowany
Odpowiedz
Z pozytywnych rzeczy: podpisałem drugą umowę o pracę. Na rok. Pierwsza była na 3 m-ce. HA! Jestem The Best :-D Inną dobrą rzeczą jest, że w końcu kończę skręcać i montować dziewczynie kuchnię (stolarz nas olał). Jeszcze troszkę i mam nadzieję, że będzie koniec. Widać metę. Kolejna sprawa, która cieszy to ta moja dziewczyna, która taka jakaś fajna jest :-P Tych pozytywnych rzeczy jest jeszcze trochę ale jedna mnie ciut niepokoi. Chyba niepokoi? Przeżywam jakieś chwilowe stany euforyczne w ciągu dnia. Nic nie łykam (serio!), o niczym szczególnym nie myślę, a następują we mnie krótkotrwałe stany radości, przyjemności, spełnienia. Takie mega pozytywne. Nie żebym narzekał, bo jest super. Ja w ogóle jestem raczej pozytywny i radosny, ale te przeżycia są takie "głębokie". Chwilowo przyjmę, że to kolejny pozytyw.

Z negatywnych rzeczy: NIE MA! Bo wiecie co? Mój SM siedzi cicho, a ja mu nic do ucha nie szepcę.

A tak chciałem Wam powiedzieć o tym po prostu. Miłego weekendu.
Odpowiedz
Fruu gratulacje !! Takie rzeczy należy świętować! Wszystkie 3 powiedziałabym nawetOczko... Co do Stanów euforycznych ja takie mam po wypiciu kawy rano Duży uśmiech też nagle świat jest piękny Oczko Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości