Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(16-05-2023, 18:18)Orchidea ponownie napisał(a): Więc jestem po wizycie.Endriometrium za duże. Za dużo estrogenów.Za mało progesteronu. Dostałam progesteron w tabletkach.Za miesiąc badania prywatnie.Wizyta prywatnie.
Jeśli chodzi o zabieg to chodzi o endriometoze właśnie. Jeśli tabletki nie podziałają to taki zabieg mnie czeka.Potocznie łyżeczkowanie macicy.

Łyżeczkowanie jest do przeżycia. Teraz podobno robią to pod narkoza. Ja miałam znieczulenie miejscowe. Mój okres - nieokres trwal prawie piec miesięcy. Progesteron nie zadziałał. Miałam to robione w szpitalu, na nfz. Do lekarza oczywiście prywatnie. I teraz biorę cały czas Qlaira. Bez tego podejrzewam, ze nie było by za ciekawie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(16-05-2023, 18:31)Akinom napisał(a):
(16-05-2023, 18:18)Orchidea ponownie napisał(a): Więc jestem po wizycie.Endriometrium za duże. Za dużo estrogenów.Za mało progesteronu. Dostałam progesteron w tabletkach.Za miesiąc badania prywatnie.Wizyta prywatnie.
Jeśli chodzi o zabieg to chodzi o endriometoze właśnie. Jeśli tabletki nie podziałają to taki zabieg mnie czeka.Potocznie łyżeczkowanie macicy.

Łyżeczkowanie jest do przeżycia. Teraz podobno robią to pod narkoza. Ja miałam znieczulenie miejscowe. Mój okres - nieokres trwal prawie piec miesięcy. Progesteron nie zadziałał. Miałam to robione w szpitalu, na nfz. Do lekarza oczywiście prywatnie. I teraz biorę cały czas Qlaira. Bez tego podejrzewam, ze nie było by za ciekawie.
Dawno robiłaś?
No i jeszcze jedno miałam 1.5 litra moczu w pęcherzu na badaniu.Nie czułam tego i nie mogłam zrobić siku na zawołanie.Czy to może być od sm?
Odpowiedz
To, że nie można zrobić  siku to jest od sm. A łyżeczkowanie mialam gdzieś w 2016.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
E-smka dużo zdrowia.

Znowu mamy jakiegoś bota na forum  Zły Zły Zły
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
(17-05-2023, 03:50)Akinom napisał(a): To, że nie można zrobić  siku to jest od sm. A łyżeczkowanie mialam gdzieś w 2016.

To chyba wolę mniej robić niż żeby mi po nogach leciało.
Dzwoniłam do dr I wg niej mogę brać progesteron z kesimpta.

(17-05-2023, 07:29)e-smka napisał(a):
(16-05-2023, 18:19)Benita napisał(a): ... nadal nie wiem jak z telefonu zdjęcie wysłać a na kompa....
Wyślij MMS na adres swój mailowy i już masz...

(16-05-2023, 18:31)Akinom napisał(a): I teraz biorę cały czas Qlaira.
Też biorę Qlaire, ale jeszcze 3 msc i koniec bo na jesień usuwam macicę!

Poniedziałek rano ból gardła przy przełykaniu, wieczorem dreszcze i gorączka ponad 38 st.
Wtorek stan podgorączkowy, ból gardła przy przełykaniu + ból chyba węzłów chłonnych przez szczękę aż do uszu.
Środa - dziś już stanu podgorączkowego nie ma, ale został ten ból gardła przy przełykaniu, chrypa i ból tych chyba węzłów chłonnych - boli mnie cała szyja, nie mogę za bardzo głową kręcić w górę w dół i na boki bo boli... Zaraz dzwonie do przychodni i zapisuje się do lekarza... Niezdecydowany

Jak nie urok to przemarsz wojsk... a i przemarsz wojsk od rana też był! Duży uśmiech
Zdrowia życzę
Odpowiedz
Ja dzisiaj do młodych na zebranie idę. Całe szczęście znajoma przyjedzie po mnie.
Wrócę późno. Nie lubię takich dni.
Odpowiedz
(17-05-2023, 13:20)e-smka napisał(a):
(17-05-2023, 10:20)Bubka napisał(a): Znowu mamy jakiegoś bota na forum  Zły Zły Zły

Jakiegoś DALPOCHA Duży uśmiech
Już usunięty Uśmiech
Odpowiedz
(17-05-2023, 07:29)e-smka napisał(a):
(16-05-2023, 18:19)Benita napisał(a): ... nadal nie wiem jak z telefonu zdjęcie wysłać a na kompa....
Wyślij MMS na adres swój mailowy i już masz...

(16-05-2023, 18:31)Akinom napisał(a): I teraz biorę cały czas Qlaira.
Też biorę Qlaire, ale jeszcze 3 msc i koniec bo na jesień usuwam macicę!

Poniedziałek rano ból gardła przy przełykaniu, wieczorem dreszcze i gorączka ponad 38 st.
Wtorek stan podgorączkowy, ból gardła przy przełykaniu + ból chyba węzłów chłonnych przez szczękę aż do uszu.
Środa - dziś już stanu podgorączkowego nie ma, ale został ten ból gardła przy przełykaniu, chrypa i ból tych chyba węzłów chłonnych - boli mnie cała szyja, nie mogę za bardzo głową kręcić w górę w dół i na boki bo boli... Zaraz dzwonie do przychodni i zapisuje się do lekarza... Niezdecydowany

Jak nie urok to przemarsz wojsk... a i przemarsz wojsk od rana też był! Duży uśmiech

A to m nie kolega covid? Miałam tak samo.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
zdrowia!

ja tak miałam przy tej nieszczęsnej mononukleozie kilka lat temu, że też szyją nie mogłam ruszyć przez ból węzłów chłonnych.
Odpowiedz
Wiecie, jaka jest pozytywna strona remontu w domu/kładzenie kafli w salonie i jadalni/? Nie mamy telewizora/przynajmniej u mnie/ Duży uśmiech
I okazuje się, że można bez niego żyć. Tzn. my już dawno przekonaliśmy się o tym, bo i tak niewiele go oglądamy...tylko wybrane programy, ale tak jakoś jest, ze odruchowo go włączamy i katujemy się przekazami mediów, nawet jak nie oglądamy...
Tymczasem my wczoraj/zmuszeni sytuacją/ spędziliśmy cudny wieczór rozrywkowy Uśmiech . Najpierw puszczaliśmy sobie z lapków nasze ukochane utwory wspominając sytuacje, w których nam towarzyszyły, a potem zadawaliśmy muzyczne zagadki puszczając fragment utworu/mnie mąż sprawdzał z muzyki filmowej, bo mu powiedziałam, że mnie nie pokona/. I tak sobie muzykowaliśmy do 1.30 w nocy. Huh 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
E-smka - zdrówka życzę Serce
-------------------------------------------
Orchi, u mnie pęcherz działa w drugą stronę - biorę już m-c Betmigę, ale nie widzę jakoś poprawy...może trzeba dłużej poczekać.
U mnie tez był problem z endometriozą i jeszcze miałam pojawiające się i znikające torbiele w jajnikach. To było jakieś 10 lat temu, ale wtedy wchodził na rynek nowy lek i moja ginekolog zaproponowała mi leczenie. Kosztowało to majątek, ale po 3 m-cach endometrioza zmniejszyła się o połowę i markery nowotworowe jajnika wróciły do normy. Przy czym psychicznie byłam wykończona, bo jak powiedziała lekarka "jestem kobietą estrogenną" i każdy ubytek mnie rozwala. A teraz estrogenów już od dawna nie ma w ogóle z wiadomych powodów Oczko Duży uśmiech , ale organizm po przegranej niestety walce musiał to zaakceptować Smutny . Takie nasze życie kobietki...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości