16-06-2023, 16:02
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
16-06-2023, 19:16
(16-06-2023, 16:02)Benita napisał(a):(16-06-2023, 13:50)e-smka napisał(a): Mój dzisiejszy nastrój - jest dolinowaty... e-smka, słuchaj Benity, ona całkiem dobrze gada. Nie dolinuj nam się tutaj, afrykańskie klimaty dopiero nadchodzą :-) A ja jutro na Pyrkon do Poznania z Sylwią i Młodą jadę. Będziemy wiedźmy, szeptuchy, smoki i wywerny obczajać. I inne jakieś dziwne stwory :-D
16-06-2023, 21:43
Brzmi ciekawie.... jakieś foty nam tu wyślij
fruu detektyw , haker, teraz czekamy na nowe oblicze...esemce humor też poprawisz
16-06-2023, 22:42
A ja mam jutro bardzo ważny dzień, do którego przygotowuję się od dziś. Mija pierwszy rok naszego klubu motocyklowego, a mój Pan Mąż dostał nominację na pełnoprawnego członka klubu. Na taką imprezę przyjeżdżają przedstawiciele wszystkich z całej Polski plus delegacje z klubów zaprzyjaźnionych - będzie jakieś 60 osób. Ale będzie impreza
17-06-2023, 00:10
No to pięknie Yasminko jestem pełna podziwu, jak ty drobniutka kobietka tą maszyną dajesz radę. Gdyby ludzie młodzi mieli co niektórzy tyle pasji w sobie co ty to byśmy się martwić o kolejne pokolenia nie musieli. Udanej imprezy. Pochwal się potem ❤️
17-06-2023, 13:11
(17-06-2023, 00:10)Benita napisał(a): No to pięknie Yasminko jestem pełna podziwu, jak ty drobniutka kobietka tą maszyną dajesz radę. Gdyby ludzie młodzi mieli co niektórzy tyle pasji w sobie co ty to byśmy się martwić o kolejne pokolenia nie musieli. Udanej imprezy. Pochwal się potem ❤️ Benitka, ja robię za plecak , ale teraz bardzo żałuję, że nie nauczyłam się jeździć za motorze. Chociaż raz miałam okazję usiąść za "sterami" motoru mojego syna. To w ogóle była zabawna historia, bo przyjechałam do naszego komisu, żeby podpisać umowę kredytową. A więc szpilki, kostiumik...I wlazłam na motor syna i pytam, co bym musiała zrobić, żeby ruszyć, no to mi tłumaczy i ja coś zwolniłam czy nacisnęłam, w każdym razie ruszyłam...Oni się drą, żebym się zatrzymała, ja się drę, że nie wiem jak...zbliża się ogrodzenie...trzeba zakręcić...zakręciłam i jadę z powrotem w ich stronę i kolejnej siatki. Zaczęłam wszystko naciskać i przekręcać i zdusiłam silnik, bo zgasł. Super, jestem bezpieczna. NO nie do końca, bo okazało się, że nie sięgam w tych szpilkach do ziemi, motor się pochylił, ja na jednej nodze trzymam go i niestety upadł mi na nogę. A na to moje dziecko biegnie i woła "Jezu, mój motor"
Yasmina, ale się uśmiałam
Cudnie piszesz ![]() Czy coś się synowi stało po jego komentarzu ?No i jak motor ?
17-06-2023, 22:51
![]() ![]() ale co przeżyłaś to twoje, takie wspomnienia poprawiają człowiekowi od razu nastrój. Brawo ty szkoda że tego nie widziałam.
19-06-2023, 15:45
Esemka dla takich chwil człowiek żyje ???
19-06-2023, 22:27
Matko ja też kiedyś jeździłam tyle z mężem na tym motorze. Jak tylko zaczął się sezon to najlepsze trasy nasze ale lata mijają, urodziłam jedno, drugie dziecko i odwagi mi już brak na te rejsy w nieznane ale wiem że któregoś dnia się nie wymigam i siąść będę w koncu musiała
![]() (
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości



fruu detektyw , haker, teraz czekamy na nowe oblicze...esemce humor też poprawisz 
?