13-02-2024, 22:32
Trzymaj się mocno Orchidea!!! Czy lekarz zalecił również ewentualną dietę w tym przypadku? Wiem że kiedyś ktoś się wypowiadal że taka stosuje przy tej przypadłości...choć lekarze nijak mają się do takich rad
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
13-02-2024, 22:32
Trzymaj się mocno Orchidea!!! Czy lekarz zalecił również ewentualną dietę w tym przypadku? Wiem że kiedyś ktoś się wypowiadal że taka stosuje przy tej przypadłości...choć lekarze nijak mają się do takich rad
14-02-2024, 10:42
(13-02-2024, 22:32)Czywo Lusia98 napisał(a): Trzymaj się mocno Orchidea!!! Czy lekarz zalecił również ewentualną dietę w tym przypadku? Wiem że kiedyś ktoś się wypowiadal że taka stosuje przy tej przypadłości...choć lekarze nijak mają się do takich rad Tak jem tylko banana i kurczaka.Od wcznawrot .Biegunka .Zjadłam pieczywo ryżowe.Nie poszłam do gastrologa.
Orchidea ah moze jak poczujesz sie lepiej to pomysl o jakis kroplowkach witaminowych? tak mysle, ze nie dosc ze nie mozesz jesc niczego 'wartosciowego' to jak cos zjesz to i tak zaraz masz biegunke czyli nic sie nie wchlania
wiem oczywiscie, ze latwo mowic, ale Twoj organizm musi byc bardzo wyczerpany ...Dzis mialam roczny rezonans kontrolny - dostalam opis i brak nowych zmian, a 1 obecna w glowie, ktora miala 9 mm ma teraz 4 mm wiec to raczej nie blad pomiaru ... mysle, ze zmniejszyla sie, ale czekam na termin do neurologa i zobaczymy. Powiem Wam, ze stresujacy jest ten rezonans ... to oczekiwanie przed i rozmyslanie czy cos jest nowego czy nie. Moj maz mi towarzyszyl i juz go nie chce brac ze soba nastepnym razem =D tylko mnie stresowal bardziej ze tyle musimy czekac, ze ilez to trwa, ze mu goraco, ze tyle ludzi, ze internetu nie ma itd. =D
14-02-2024, 23:17
Orchi, trzymaj się, ściskam
----------------------------------------------------- Tosia – co mam powiedzieć…ech…ci faceci ------------------------------------------------------------------------- A jestem dziś w takim sobie nastroju. Wiecie, że po odejściu taty wzięłam jego psa Tuśkę do siebie. Wyglądało na to, że zaadoptuje się u nas w towarzystwie moich wilczyc i kota. Niestety, od jakiegoś m-ca obserwuję Whisky i dziś byłam u vetki i rozmawiałam też z behawiorystką. Whisky/ta starsza/ zaczęła się dziwnie zachowywać. Nasikała mi na łóżko, załatwiła się w naszej sypialni, jest niespokojna, po prostu jest inna. O 4.30 rano siedzi przed okna i szczeka tak dziwnie. A Tolek/kot/ przychodzi tylko zjeść i wychodzi. Wygląda na to, że Whisky ma depresję, dostała tabletki ziołowe, żeby ją trochę uspokoić, bo to zaczyna naprawdę bardzo niebezpiecznie wyglądać. Tym bardziej, że Cola zaczyna to odczuwać i np. potrafią na siebie warczeć przy dzieleniu jedzenia. Niebezpieczeństwo też polega na tym/słowa behawiorystki/, że nie wiadomo w jaki sposób Whisky w końcu uzewnętrzni swój stres. Nie musiałam pytać jakie jest wyjście z tej sytuacji, pobeczałam się na samą myśl, na co vetka mówi: Nie becz, tylko zadbaj o swoje stado. I teraz szukam dla Tusi nowego dobrego domu, bo ona jest przekochana, przytulaśna, posłuszna. Pięknie odnajduje się w nowym otoczeniu, bo kilka m-cy była u mojego syna, kilka dni u Teściowej. Ale serce mnie boli, jak pomyślę o tym.
Yasmina jakby moja córka zobaczyła Twojego pieska to pewnie nieźle by się rozczuliła ! Uwielbia takie urocze pieski... niestety jesteśmy za bardzo zagonieni z mężem i nie możemy takiego póki co przygarnąć.. piesek czuje.. i to właśnie straszne
, że jesteśmy odpowiedzialni za te wszystkie istoty które są blisko Nas !!!Orchidea - ja też uważam że Tosia dobrze mówi. Kroplówka witaminowa dobrze Ci zrobi. Ten banan to niebardzo jak dla mnie..one najbardziej pryskane z owoców jadacych do nas z niewiadomo-kad. Ja tylko biorę ananasa lub awokado I to na szczęście mnie nie uczula bo coś czuję że mój organizm źle reaguje na wszelki oprysk chemiczny. Tosia te chłopy to jednak takie duże dzieci Faktycznie lepiej zostawić ich w domu w wielu sytuacjach.Mój często narzeka na spacerach albo raczej minę ma taką nijaka i widzę że go to męczy ciężko czasem nam się zgrać ale tyle lat już razem i jakoś to wszystko musi "grać"A ja znów poszukuje komu tu oddać 1.5 % podatku... Tyle dzieci chorych... Ludzi na raka . Ja jeszcze czuje się "zdrowa" ale jak od wielu lat będzie to osoba chora na SM która walczy już naprawdę długo. Dobry człowiek ale często o tych starszych osobach już się zapomina...
15-02-2024, 12:45
Dałam wczoraj ogłoszenie na fejsa. Od razu odezwali się ludzie, którzy chcą ją wziąć. Pani pisze do mnie od rana, żebym na nich poczekała.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Moje 1.5% podatku wędruje do Fundacji Polsat. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Od wczoraj Tusia ma nowy dom, właściciele zakochali się w niej od razu. Mąż zawiózł im pieska i Tusia poszła spokojnie. Cały czas jestem z nimi w kontakcie, bo obawiałam się, czy nie będzie piszczeć. Ale jest ok.
Yasmina jak dobrze, ze poszlas do behawiorysty ... psy sikaja jak czuja strach i niepokoj wiec Whiskey na pewno stracila poczucie bezpieczenstwa przez te zmiane. Super, ze juz masz nowych potencjalnych opiekunow dla Tuski - wyczujesz na pewno na spotkaniu czy to dobrzy ludzie i dadza jej dobry dom.
Nasz pies bardzo ciezko zachorowal (na zlosliwego/agresywnego raka, ktory go zabral w miesiac od diagnozy) jak do rodzicow chora babcia sie przeprowadzila i zajela ich sypialnie (gdzie tez on spal), mama byla bardzo zestresowana caly czas, babcia chora, ale i tak sie rzadzila (bardzo ciezki charakter - narcystyczny) ... Do tej pory mysle czy to nie stres wplynal na jego chorobe, bo psy tak bardzo wyczuwaja emocje ... Ja wczoraj juz o 20 poszlam spac, jakis zly dzien mialam. Nawet w pracy nie mialam sily i co chwile robilam przerwy. Wzielam ibuprom na bol glowy i przepadlam do ok. 7 nad ranem. Dzis czuje, ze juz bedzie lepiej ![]() Lusia masz racje z tymi owocami jadacymi do nas z niewiadomo skad ... banany jem i tak, bo smakowo mi odpowiadaja, kiwi tez czasami, awokado tez, ale np. tutaj w DE mamy jablka z Nowej Zelandii i maja smak nieprzypominajacy nic. Jesli chodzi o jablka na szczescie sa tez sprowadzane z Wloch i lokalnie z Niemiec, ale szkoda ze nie z Polski ...
19-02-2024, 08:25
Jestem geniuszem. Znowu, nie wiem jakim cudem pomylilam tabletki na dzień z tabletkami na noc. Moja ślepota i rozkojarzenie zaczynają być coraz bardziej upierdliwe.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
19-02-2024, 11:22
ja też Akinom ślepa - zamiast 'jestem geniuszem' przeczytałam 'jestem gulaszem' XD hehe
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|