Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Mi to już nie dadza nic innego niz tecfidera. Ewentualnie byla propozycja betaferonu, jak dla mnie bez sensu. Jeszcze trochę i chyba sama zrezygnuje. Muszę dociągnąć do grudnia 2025, żeby zus się nie dowalil, że się nie lecze. Wtedy mam komisję i jak mi dadza rentę na czas nieokreślony to planuje powoli wszystko wygasic. Zobaczymy. To jeszcze ponad rok.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
06-08-2024, 05:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2024, 05:03 przez Akinom.)
Lusia, może dlatego że długo nie wiedziałam, że to SM, bo nikt mi nie powiedzlal, nikt ze mną nie porozmawial. Żaden lekarz.
A teraz jest jak jest. Wczoraj znów lezalam, tym razem w Biedronce :-) pod lodoka hahaha. Musiałam posiedzieć, żeby mi jako takie czucie do nog wrocilo. Obsługa monitoringu musiała mieć niezły ubaw. Najlepsze jest to, że ludzie przechodzili obok, wspolczuli, dzielili się swoimi histiriami. A na koniec taki osilek mi pomógł wstać, jak nogi jakos tam doszly. I bylam dzielna, nie zaczęłam się śmiać, tylko dopiero po wyjsciu ze sklepu. I tata, z którym byłam kazał mi przysiadz, że sama nigdzie nie będę chodzić. Sama nie, ale z kijami :-) ja muszę być jakoś samodzielna w miarę.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...