(29-10-2017, 13:46)Joanna napisał(a): Cześć Dominika
Odkryłas sekret Naszej założycielki forum
Co prawda ma staż choroby dłuższy ale również się nie poddaje i dzielnie walczy. Podziwiam Was obie. Ja osobiście nie lubię biegać ale preferuje inne formy aktywności i ćwiczę razem ze zdrowymi i zbytnio od nich się nie wyróżniam
Warto walczyć i wierzyć w siebie. Choroba to nie wyrok a ze sprawia jakieś trudności no ale kto ich nie ma ; )
HaHaHa czujne oko czuwa

Moim zdaniem parcie do przodu i nie użalanie się na sobą to najlepsza metoda na tą chorobę. Trochę wiecej odpoczynku, poznanie swoich granic i można żyć normalnie.
(29-10-2017, 14:32)Monika napisał(a): Cześć Dominika! Jak przeczytałam Twój wpis, to aż banan na buzi mi się pojawił.
To ja truchtałam z tą kartką, fajnie że zareagowałaś. To był mój pierwszy bieg, ale na pewno nie ostatni, bo przecież... SM mnie nie zatrzyma! 
Świetnie, że masz optymistyczne podejście do choroby. Dzięki temu naprawdę łatwiej radzić sobie z SM. Jaki lek dostajesz w ramach badania? Jak generalnie się czujesz?
Powodzenia i być może do zobaczenia gdzieś na biegu! 
No i super! chciałam podeść ale trochę głupio mi było

wiadomo trochę siara obce osoby zaczepiać

Gratuluję debiutu

Mój to był ósmy bieg w tym roku

Biegam zawsze z męże, bo jak źle zaczynam się czuć to zawsze mnie trochę podholuje;P A w kwestii badania klinicznego( ofatumumab/Aubagio): niby są dwa leki i nie wiesz co bierzesz ale po objawach ubocznych można się domysleć.Ja trafiłam na Aubagio- czuje się dobrze , skutow jako takich nie odczuwam.Ale dosyć mocno gubię włosy- dziś byłam je skrócić o połowe, zeby lepiej odrastały. Zdarzyło mi się też mieć podwyższone próby wątrobowe, ale wyniki wróciły do normy

Teraz się wybieram do Gdyni na bieg Niepodległości 11 listopada.
(30-10-2017, 11:51)mufa napisał(a): Witaj Dominika. Rozgosc się i napisz coś więcej o sobie
Hej

co by tu o mnie powiedzieć

uzależniona od kawy jestem, nałogowo czytam książki i uwielbiam zwierzaki(mam psa i szynszyle). Choruję niecały rok, szybko udało mi się dostać na leczenie. Moja bolączka to ból neuropatyczny(mam zmiany w odcinku szyjnym kręgosłupa) ale walczę i biore leki, po których lepiej się czuje. Pracuję zawodowo, staram się być aktywna i jakoś kulam się do przodu