Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy taki opis MRI może świadczyć o SM?
#51
Wiesz co moim zdaniem twoim problemem jest głowa i nie pomoże ci chamstwo i nikt inny niż ty sam. Szukasz na siłę dziury tam gdzie jej nie ma i w końcu sam ją wykopiesz. Powodzenia. Nikt tu ci diagnozy nie postawi jak masz za dużo kasy to idź się zbadaj na wszystko może coś uda ci się znaleźć albo zmarnujesz kawał życia na szukanie i w końcu się doigrasz bo jak to mówią stres to cichy zabójca a ten kto szuka w końcu coś znajdzie albo tak dowali sobie że w końcu na coś zachoruje. Życzę ci żebyś był zdrowy jak najdłużej mimo wszystko. Do nie usłyszenia.
Odpowiedz
#52
No muszę coś napisać, bo nie na darmo przeczytałam 6 stron postów. Jesteś Diar niesprawiedliwy w stosunku do Benity i nie staję w Jej obronie, bo to silna kobieta i zawsza wie co pisze, ale dlatego, że otrzymałeś od Niej tyle słów pocieszenia, że Twój ostatni post do Niej jest obraźliwy. Ty nie mierzysz się ze służbą zdrowia, tylko z sobą samym, a lekarze ofiarowali Ci to co mogą na ten moment. I ciesz się, że tak długo szukają przyczyny, a nie bezmyślnie wcisną jakiś lek, gdy sytuacja nie jest krystaliczna.  Masz diagnozę - obserwacja...ja bym się cieszyła, bo zmiany demielinizacyjne nie są powodowane tylko przez sm. Ja 9 lat temu dostałam diagnozę, zmiany w głowie, rdzeniu, odcinku piersiowym i co? Bez leczenia, bez paniki, bez wyszukiwania sobie chorób i bez zadawania pytań grupie czy to sm czy nie. Więc zacznij żyć tak, jak potrafisz. Powodzenia
Odpowiedz
#53
[quote="yasmina" pid="55847" dateline="1689878180"]
No muszę coś napisać, bo nie na darmo przeczytałam 6 stron postów. Jesteś Diar niesprawiedliwy w stosunku do Benity i nie staję w Jej obronie, bo to silna kobieta i zawsza wie co pisze, ale dlatego, że otrzymałeś od Niej tyle słów pocieszenia, że Twój ostatni post do Niej jest obraźliwy. Ty nie mierzysz się ze służbą zdrowia, tylko z sobą samym, a lekarze ofiarowali Ci to co mogą na ten moment. I ciesz się, że tak długo szukają przyczyny, a nie bezmyślnie wcisną jakiś lek, gdy sytuacja nie jest krystaliczna.  Masz diagnozę - obserwacja...ja bym się cieszyła, bo zmiany demielinizacyjne nie są powodowane tylko przez sm. Ja 9 lat temu dostałam diagnozę, zmiany w głowie, rdzeniu, odcinku piersiowym i co? Bez leczenia, bez paniki, bez wyszukiwania sobie chorób i bez zadawania pytań grupie czy to sm czy nie. Więc zacznij żyć tak, jak potrafisz. Powodzenia
[\qoute]


Właśnie chodzi o to, że na prawdę nie potrzebuję rad w stylu "jak żyć". Wykonanie obrotu o 360 stopni jest bez sensu, bo to kręcenie się w miejscu. Benita sugeruje mi (nie wiem na jakiej podstawie) wymyślanie sobie chorób i daje mi rady o które nie prosiłem. Nie wymyślam sobie chorób, nie nudzi mi się i gdybym mógł funkcjonować normalnie, to pewnie nigdy bym nie zajrzał na tutejsze forum. Pisanie w co drugim poście "zmień swoje życie" niczego do dyskusji nie wnosi, żadnej metytoryki etc. 

Nie chcę zmieniać swojego życia, bo aktualnie lubię to swoje, z psychologią obcuję na co dzień, więc takie pseudo wsparcie też nie jest mi potrzebne, chciałem otrzymać konkretne informacje i w sumie je otrzymałem. Wątek można skasować o połowę, bo sporo wpisów jest niepotrzebnych. 

Hoghw!
Odpowiedz
#54
Zadałeś niejedno pytanie, na które staraliśmy się odpowiedzieć. Może warto by było to docenić, bo poświęcony został czas, żeby Ci pomóc. I to nie było pseudo wsparcie, a konkretnych informacji czy to jest rzut, czy sm nie udzielimy Ci, bo nie jesteśmy lekarzami. Przykro, że tak to odebrałeś, ale czasami zwykłe "trzymaj się", "ciesz się życiem" pomaga.
Odpowiedz
#55
Dzięki Yasminko ale dla niektórych nie wszystko jest zrozumiałe...360 to nie kręcenie się w kółko tylko po wszystkim czego się dowiedziałeś powrót do tego samego miejsca i spojrzenie na wszystko z innej perspektywy ale skoro lekarze to idioci i nic nie wiedzą pani psycholog chyba też nad twoim nerwami nie panuje to i my ci w żaden sposób nie pomożemy bo ty szukasz czegoś czego nie ma i tylko poparcia swoich hipotez potrzebujesz. Żegnam i powodzenia życzę.
Odpowiedz
#56
Myślę, że u podstaw 'szukania' przyczyn i drążenia jest brak zaufania do lekarzy i do szeroko pojętej służby zdrowia, co jak najbardziej rozumiem. Sama nie raz byłam potraktowana jak na taśmie produkcyjnej, a potem dniami i nocami wertowałam internet w poszukiwaniu odpowiedzi.

Moja siostra była u kilku specjalistów (inna choroba i nic nie związane z jakimikolwiek zmianami demielizacyjnymi/naczyniowymi itd.), a raz nawet została wygoniona ze szpitala słysząc, że 'wymyśla' i że 'wszystko jest ok'. Po kilku tygodniach już jej nie było z nami.
Odpowiedz
#57
(21-07-2023, 09:11)yasmina napisał(a): Zadałeś niejedno pytanie, na które staraliśmy się odpowiedzieć. Może warto by było to docenić, bo poświęcony został czas, żeby Ci pomóc. I to nie było pseudo wsparcie, a konkretnych informacji czy to jest rzut, czy sm nie udzielimy Ci, bo nie jesteśmy lekarzami. Przykro, że tak to odebrałeś, ale czasami zwykłe "trzymaj się", "ciesz się życiem" pomaga.


Za merytoryczne odpowiedzi bardzo dziękuję. W sumie o to tylko pytałem. Rzuty, kryteria diagnostyczne, oraz historie innych bardzo mi pomogły. Wiem, że w naszym kraju ciężko dostać odpowiednią pomoc i w wielu wątkach spotkałem się z tym samym doświadczeniem, które jest teraz moim udziałem. Wyniki badań, oraz kolejne skierowania pokazują, że żadnych problemów sobie nie wyjąłem z przysłowiowej doopy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości