| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 174 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 172 Gość(i) Bing, Google
|
| Ostatnie wątki |
Mój dzisiejszy nastroj
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: Konga
56 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 6 266
» Wyświetleń: 3 640 477
|
kuwra... chyba jestem mię...
Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
Ostatni post: Bartek
23-09-2026, 19:15
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 311
|
Biopsja piersi
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: calour
23-09-2026, 12:26
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 44
|
Konferencja "SM. Wiem wię...
Forum: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane
Ostatni post: Konga
20-09-2026, 20:53
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 77
|
Dobry wieczór
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Nadia
03-09-2026, 14:36
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 5 434
|
leczenie kesimpta
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Olaa
31-08-2026, 16:50
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 132
|
Witam ( z diagnozą wstępn...
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: smarrito
30-08-2026, 20:25
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 10 449
|
O wyższości Świąt Wielkie...
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:51
» Odpowiedzi: 128
» Wyświetleń: 36 786
|
Książki
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:28
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1 030
|
Co wam poprawia samopoczu...
Forum: Wszystkie tematy, które nie pasują do innych działów
Ostatni post: yasmina
27-08-2026, 20:30
» Odpowiedzi: 65
» Wyświetleń: 276 012
|
|
|
| Drżenie dłoni |
|
Napisane przez: vio - 01-06-2016, 00:30 - Forum: SM i narządy ruchu
- Odpowiedzi (5)
|
 |
Od jakiegoś czasu coraz bardziej nasila mi się drżenie dłoni. Neuro mówi, że to nie jest rzut tylko taki przebieg choroby. Każe się przyzwyczaić. Ale to nie jest takie proste. Czy naprawdę tak jest? Nie ma leków na to???
|
|
|
| Strydy w tabletkach (Metypred) |
|
Napisane przez: Piotr - 31-05-2016, 13:54 - Forum: Rzuty i ich leczenie
- Odpowiedzi (60)
|
 |
Chyba przyplątał mi się mały rzut. Lekarz powiedział, że nie ma potrzeby kłaść się do szpitala i wypisał mi sterydy w tabletkach do brania w domu (Metypred). Nie mam doświadczenia z takim leczenie. Czy ktoś z Was brał sterydy w tabletkach? Jak z działaniem? Czy trzeba coś osłonowo brać? Lekarz mi nic więcej nie powiedział. Mam zacząć rano.
|
|
|
| Tecfidera (fumaran dimetylu) - leczenia należy rozpocząć jak najwcześniej |
|
Napisane przez: Monika - 30-05-2016, 22:09 - Forum: Ciekawe linki
- Odpowiedzi (1)
|
 |
RynekZdrowia.pl, SM- leczenie fumaranem dimetylu należy rozpocząć jak najwcześniej
http://www.rynekzdrowia.pl/Neurologia/SM...208,1.html
Kolejny artykuł o wynikach badań nad lekiem Tecfidera.
Cytat:Zdaniem prof. Selmaja wyniki te wskazują jasno, że leczenie pacjentów tecfiderą powinno odbywać się, jak najszybciej, bo wtedy można osiągnąć dużo lepsze wyniki.
W tej grupie pacjentów bardzo świeżej, aktywność zmniejszania niepełnosprawności jest znacznie lepsza niż u pozostałych pacjentów i utrzymuje się na poziomie 61 proc. Z kolei u chorych wcześniej leczonych, którzy nie odpowiedzieli na żadną z terapii SM-owej zmniejszenie niepełnosprawności wynosi 40 proc, czyli jest wyraźnie niższe niż u pacjentów nowo zdiagnozowanych - podkreślił ekspert.
Długotrwałe leczenie fumaranem dimetylu wykazuje zatem silną i długotrwałą skuteczności u nowo zdiagnozowanych pacjentów. Wyniki sugerują też większe korzyści kliniczne z wcześniejszego rozpoczęcia leczenia w tej grupie pacjentów. Po przestawieniu chorych z placebo na fumaran dimetylu po dwóch latach terapii ryzyko postępu niesprawności zmniejsza się, lecz niestety nie daje się "nadrobić" wyników klinicznych, które można by uzyskać lecząc ich od początku fumaranem dimetylu.
|
|
|
| Upadłam, wstałam. Poprawiam koronę i idę dalej. |
|
Napisane przez: Morti - 29-05-2016, 00:15 - Forum: Moja historia czyli jak było i jak jest
- Odpowiedzi (18)
|
 |
Do szpitala zabrała mnie karetka, gdy zaburzenia równowagi uniemożliwiły mi chodzenie, torsje nie ustępowały, a zawroty głowy były na tyle silne, ze nie ustępowały nawet przy zamkniętych oczach. Czułam się jak w Egzorcyście; wirując pod sufitem i plując żółcią.
Na SOR neurolog spierał się z laryngologiem; żaden nie chciał mnie wziąć na swój oddział. A ja chciałam umrzeć, byleby tylko świat przestał się kręcić. Finalnie trafiłam na neurologię. Rezonans wyszedł niejednoznacznie, ALE JA JUŻ WIEDZIAŁAM. Wyniki prążków tylko potwierdziły moje obawy, choć lekarz dawał jeszcze nadzieję – 1% szans. Skierowano mnie do szpitala w innym mieście. Po 3 miesiącach od wstępnej diagnozy miałam potwierdzenie: Stwardnienie Rozsiane. Organizm od razu zareagował silną depresją.
Mąż nie udźwignął ciężaru; szybko odszedł do innej kobiety fundując mi traumatyczne przeżycia, burzliwy rozwód i ogromny stres. Usilnie starał się wmówić mi, że SM można wyleczyć... pozytywnym nastawieniem. A poza tym mam nie przesadzać, bo... chodzę! Więc wcale nie jestem tak bardzo chora... A że lądowałam w szpitalu z kolejnymi rzutami... cóż, to tylko moja wina, bo nie myślę pozytywnie. Żądał orzeczenia o mojej winie.
Zbiegło się to z utratą dobrej pozycji i wysokiego stanowiska w pracy, osiągniętego wieloletnią ciężką pracą i latami edukacji.
Bez męża, z postępującym SM, z depresją, ze skutkami ubocznymi interferonu, z kredytem hipotecznym i z problemami w pracy zmuszona byłam przewartościować swój świat i nauczyć się żyć na nowo. Sama.
cdn? ;)
|
|
|
|