| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 142 użytkowników online. » 1 Użytkownik(ów) | 138 Gość(i) Applebot, Bing, Google, Bartek
|
| Ostatnie wątki |
Mój dzisiejszy nastroj
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: Akinom
11 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 6 268
» Wyświetleń: 3 641 057
|
kuwra... chyba jestem mię...
Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
Ostatni post: Bartek
23-09-2026, 19:15
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 323
|
Biopsja piersi
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: calour
23-09-2026, 12:26
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 46
|
Konferencja "SM. Wiem wię...
Forum: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane
Ostatni post: Konga
20-09-2026, 20:53
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 81
|
Dobry wieczór
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Nadia
03-09-2026, 14:36
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 5 446
|
leczenie kesimpta
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Olaa
31-08-2026, 16:50
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 132
|
Witam ( z diagnozą wstępn...
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: smarrito
30-08-2026, 20:25
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 10 452
|
O wyższości Świąt Wielkie...
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:51
» Odpowiedzi: 128
» Wyświetleń: 36 812
|
Książki
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:28
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1 030
|
Co wam poprawia samopoczu...
Forum: Wszystkie tematy, które nie pasują do innych działów
Ostatni post: yasmina
27-08-2026, 20:30
» Odpowiedzi: 65
» Wyświetleń: 276 273
|
|
|
| Mój pierwszy "raz" |
|
Napisane przez: Maciej - 27-05-2016, 19:23 - Forum: Mój pierwszy rzut
- Odpowiedzi (2)
|
 |
Zaczęło się w ostatnią niedzielę listopada 2013 r. Wieczorem myłem głowę nad umywalką i nagle poczułem się tak, jak gdyby ktoś lub coś zaczęło mną rzucać. Żeby nie upaść złapałem się umywalki. Gdy trochę minęło to po kolanach poszedłem do pokoju. Żona z dzieciakami w śmiech, ale mój wygląd był chyba nieciekawy, bo żonka się wystraszyła. Po chwili powrotna podróż do ubikacji i wymioty, a potem biegunka i tak sobie siedziałem (nie mogłem wstać) ok. godziny, bez poprawy. Żona wezwała pogotowie, ponieważ myślała, że mam udar. Przyjechał ratownik z kierowcą i zabrali mnie do szpitala powiatowego. Tam pani doktor położyła mnie na SORze i dali mi kroplówkę i nic więcej nie robili, chociaż mieli w szpitalu KT . Całą noc wymiotowałem żółcią a potem już tylko śliną. Rano pani doktor sprowadziła panią neurolog, która po badaniu (nie mogłem utrzymać równowagi, leciałem na prawo i lewo) stwierdziła , ze to chory błędnik. Lekarka z SORu stwierdziła, ze nie przyjmą mnie na oddział i wypisała mnie do domu . Po kilku dniach, gdy poczułem się lepiej, udałem się do lekarza rodzinnego, który natychmiast skierował mnie do szpitala (ale nie naszego). W szpitalu w Poznaniu przyjęła mnie lekarz neurolog i od razu zrobili KT głowy i pobrali krew do badania. Kiedy był wynik badania KT pani doktor kategorycznie stwierdziła, że już mnie nie wypuści (był piątek ok. godz. 20:00). I tak mój pobyt trwał15 dni, zrobili wszystkie możliwe badania - krew, mocz, EEG, echo serca, USG tętnic szyjnych, pobranie płynu mózgowo - rdzeniowego no i rezonans. Po tym okazało się , ze mam SM. I tak już zostało do dziś.
|
|
|
| Cześć |
|
Napisane przez: Maciej - 27-05-2016, 09:50 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (6)
|
 |
Witam wszystkich. SM zdiagnozowano u mnie w grudniu 2013 r. Najpierw był szok, kiedy lekarka prowadząca oznajmiła, co było przyczyną moich dolegliwości (zawroty głowy, wymioty, biegunka, nie mogłem ustać w pozycji pionowej). Jednak później pomyślałem (może to głupie), że jak już mnie coś dopadło i mam chorować to lepiej na SM niż nowotwór. Tej wersji trzymam się do dzisiaj . Okazało się również , iż wcześniej miałem objawy, ale nie były one silne, dlatego nie zwracałem na nie zbytnio uwagi. Udało mi się załapać do programu lekowego tydzień po wyjściu ze szpitala. Początkowo brałem betaferon, ale wątróbka nie wytrzymała. Teraz jestem na copaxonie, od dwóch miesięcy biorę go 3 x w tygodniu. Do dziś pracuję zawodowo.
|
|
|
| Alkohol, SM i leki |
|
Napisane przez: reni - 26-05-2016, 16:19 - Forum: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane
- Odpowiedzi (71)
|
 |
Dziś przychodzą do nas znajomi. Takie spotkania wieczorne zazwyczaj łączą się z alkoholem. Ja staram się unikać, ew. symbolicznie - lampka wina dla towarzystwa. Zawsze boję się, że alkohol może wpłynąć ma uwidocznienie objawów choroby. Poza tym, nie jestem pewna interakcji z lekami. Czy leki na stwardnienie kłócą się z alkoholem? I jak u Was z objawami - nasilają się po alkoholu? Czy może w związku z sM w ogóle z niego rezygnujecie?
|
|
|
| Coś śmiesznego |
|
Napisane przez: le Fer - 26-05-2016, 13:19 - Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
- Odpowiedzi (16)
|
 |
Zauważyliście kiedyś, że jak ludzie słyszą "SM". to robią minę jakby usłyszeli, że dżuma nadciąga? Nie macie czasem dość tej zadymionej atmosfery? Spróbujmy może czasem przetrzeć szybę rękawem i zobaczyć światło dnia? Pomyślałem sobie, że może zebrać choć kilka zabawnych historii związanych z SM, MS, czy jak tam to nazwać. Sami pewnie wiecie, że może sie to łączyć z jakimiś zabawnymi momentami. Moją dziewczynę na przykład strasznie śmieszy to, że kiedy potknie się na przykład na chodniku, wtedy krzyczę na nią: "Nie wpieprzaj mi się w kompetencje, potykanie się o byle co, to akurat moje zadanie!"
Nieco inne podejście zaprezentował mąż mojej kuzynki. Lubimy się i zazwyczaj gadamy wymieniając sie jakimiś kawałami. Pewnego razu dowiedział się o tym, że lekarz zezwolił mi na to, żebym mógł wypić co najwyżej dwa kieliszki czerwonego wina w tygodniu. Więc usiadł koło mnie i powiedział "Słuchaj, to może zrobimy tak: Pójdziemy do sklepu po zaopatrzenie i wrócimy tutaj. Dzisiaj jest niedziela i idzie wieczór. To skoro masz limit dwóch kieliszków na tydzień, to wypijesz dwa, a potem będzie północ i zacznie się następny tydzień." I jakby to powiedzieć... podoba mi się jego pragmatyczne podejście do życia.
Jeśli macie jakąś śmieszną historię, to dajcie tutaj, nie bądźcie samolubni.
|
|
|
| Liczba i wielkość zmian demielinizacyjnych |
|
Napisane przez: awki - 25-05-2016, 23:21 - Forum: Badania kontrolne
- Odpowiedzi (87)
|
 |
Czy po liczbie zmian, które są widoczne w badaniu rezonansem magnetycznym można stwierdzić na ile ostry będzie przebieg stwardnienia rozsianego? Ile macie zmian i jak się czujecie, jakie macie dolegliwości?
Moja dziewczyna została zdiagnozowana 3 tygodnie temu. W rezonansie mózgu miała osiem zmian, z czego największa 9 mm. Osłabł jej wzrok w prawym oku i miała niedowład nogi. Oko trochę się poprawa, ale z nogą jest dalej źle.
|
|
|
|