Jak pewnie duża część osób na tej stronie, panika zmusza mnie do sprawdzenia czy nie mam SM.
Sytuacja wygląda tak, że od około miesiąca miewam drętwienia rąk i nóg. Miałem ostatnio sporo stresu związanego z fatalnym w skutkach udarem mojego ojca, którym się opiekuję. Jestem na trzecim roku studiów i na kolanie piszę licencjat nie chcąc doprowadzić do myśli, że się poddaje. Od około 7 lat cierpię na postępującą skoliozę, która według lekarzy "jest na granicy operacyjności, i to już ode mnie zależy czy się zdecyduje na tytanowy pręt w plecach". Wiem doskonale, że takie zwyrodnienie kręgosłupa może spowodować drętwienia w kończynach, jednak do tej pory nie miałem żadnych problemów tego typu, raczej bóle pleców związane z przeciążeniem mięśni. Aż tu nagle miesiąc temu w pociągu zaczynają mi drętwieć ręce i nogi, co spowodowało tytułową panikę i dodatkowy stres. Natychmiast udałem się na rezonans odcinka szyjnego, który już od kilku miesięcy mam zesztywniały. Badanie nie wykazało niczego, tylko zniesienie lordozy spowodowane przewlekłą skoliozą ale bez ucisku nerwów. Kilka dni temu objawy się nasiliły, w szczególności w nocy. Nie mogę spać, ponieważ kiedy kładę się do łóżka, nagle zaczyna się drętwienie całych nóg włącznie z pośladkami, obu jednocześnie, może z lekką przewagą prawej nogi. Nie nazwałbym tego niedowładami, bo nogami mogę poruszać normalnie, bardziej porażeniem skóry, tak jakby w 50% nie było to moje ciało. Do tego dochodzą zmiany temperatury w nogach, raz czuje zimno a za chwilę dziwne uczucie ciepła. Co jest w tym najdziwniejsze, a może zwyczajne w zależności od punktu widzenia i doświadczenia osób z takimi dolegliwościami, drętwienie nasila się dopiero jak się położę. Poza tym nie zaobserwowałem innych objawów, może poza zesztywniałymi mięśniami szyi które utrudniają zasypianie, lekkimi zawrotami głowy które raczej polegają na otępieniu i zmęczeniu oczu a nie "kręci mi się w głowie" i przypominającymi migrenę którą miewam około raz na dwa miesiące.
Wizyta u neurologa wyglądała standardowo, czyli lekarz powiedziała mi to co już wiem i że nie chce mówić nic dopóki nie zrobię rezonansu, na który muszę jeszcze trochę poczekać i przez to odchodzę od zmysłów.
Napiszcie proszę, co o tym sądzicie. Będę wdzięczny.
tydzień temu dopadł mnie silny ból głowy, nasilił się po schyleniu a później nasilał się w pozycji leżącej do tego stopnia że najlepiej mi było stojąc.
Po tym incydencie zacząłem odczuwać głowę, nie jest to taki typowy ból mogę to opisać jako uczucie otępienia lub zaczynania się bólu.
Wczoraj poczułem osłabienie nogi, lekkie zawroty, odrętwiały najmniejszy palec u jednej ręki, oraz ból szyi. Nigdzie się z tym nie udałem. Dziś po nocy nieco przeszło, a może byłem tak zajęty pracą że nie zwracałem uwagi. W każdym razie teraz czuję się gorzej nić w ciągu dnia.
Zastanawiam się i to pytanie do Was czy powinienem to potraktować jako rzut i pojawić się z tym tematem gdzieś?
Jeśli tak to gdzie? dowolny szpital, neurolog prywatnie np. Luxmed, czy lekarz od programu?
Czy myślicie że może to nie być rzut tylko jakiś efekt bólu szyi? Aczkolwiek w rezonansie była uwidoczniona zmiana w odcinku szyjnym.
Jeszcze tego nie rozpoznaje.... z czym powinienem lecieć a z czym nie...
No to porozmawiajmy o Świętach . Przecież każdy z nas na nie czeka...na choinkę, prezenty, zapach pierników, pomarańczy, migoczące światełka i...czy nasze zwierzaki w końcu się odezwą . Zauważyłam, że niektóre domy są już pięknie przystrojone . Mnie w tym roku marzy się choinka cała w czerwieni z białymi światełkami. Będzie stała oczywiście na tarasie, bo kocica jest wielbicielką wspinania się po niej , a wilczyca ściąga bombki i przegryza kabelki . Wigilia będzie jak co roku u mnie, będzie barszcz z uszkami, ryba smażona, karp faszerowany, hałajduszki, pierogi, kutia...
Zapomnijmy o chorobach, nieszczęściach, wirusie...niech to będzie magiczny czas...
Napiszcie, jak Wy będziecie spędzać Święta, jakie potrawy goszczą na Waszym stole, jak będzie wyglądać Wasza choinka.
E-recepty funkcjonują w Polsce już od prawie roku, jednak wiele osób nie ma jeszcze pełnej wiedzy o zasadach ich realizacji. Np. W jakich sytuacjach można leki z jednej recepty wykupić w różnych aptekach, a w jakich nie? Może komuś przydadzą się te informacje.
Cytat:Leki z e-recepty możesz wykupić w kilku aptekach w różnym czasie, ale, kupując kolejne opakowania jednego leku, musisz wrócić do tej samej apteki
(...)
Przykłady:
Lekarz przepisał Ci jedno opakowanie jednego leku? Wykupisz je w dowolnej aptece.
Lekarz przepisał Ci kilka różnych leków? Możesz wykupić każdy z nich w innej, dowolnej aptece, ale jeśli kupujesz np. tylko jedno z trzech przepisanych opakowań leku, to po drugie i trzecie musisz wrócić do tej samej apteki, w której kupiłeś/aś pierwsze.
Lekarz przepisał Ci trzy opakowania leku A i jedno opakowanie leku B? W Aptece I wykupiłeś/aś pierwsze opakowanie leku A. Leku B nie było. Lek B kupiłeś/aś w Aptece II. Po pozostałe opakowania leku A idziesz do Apteki I.
(...)
Cześć jestem Daniel i mam 32 lata. Choruje na coś od 6 lat. W 2014 dostalem szumów usznych i fascykulacji, leczylem to magnezem, laryngolog nic nie stwierdził, badanie przepływów tez. Po 2 latach sytuacja się powtórzyła, trafilem do szpitala z powodu ataku paniki, zawrotów glowy, problemów z mową. Zrobili mi tk i eeg wszystko wyszło ok. Po szpitalu poczulem sie gorzej, wróciły objawy. Fascykulacje, zrywy mięśniowe, wyostrzone widzenie, uczucie lekkiego otępienia, trochę jakbym byl na statku. Zrobiłem mri glowy z kontrastem wyszło czyste, po roku mri szyi też czyste. Zrobilem emg na sla też ok. Mam objaw przy schylaniu glowy zr mam mrówki to w nodze to ręce to udzie, neurolog mowi ze lhermitte nie skacze W tym roku powtórzyłem mri glowy z kontrastem nadal czysto, neurolog patrzy na mnie jak na czuba. Odruchy w normie mam. Czy to z szyja może być lhermittem,? Czy fascykulacje bez osłabienia miesni sa sm? Czy pp tylu. Latach i tyłu rzutach mialbymum deficyt na zdrowiu? Robilem badanie na borelke wszystko ok i panel koinfekcji też ok, tarczyca ok... Proszę o pomoc
Czy ktoś z użytkowników korzysta z prywatnego pakietu medycznego? Czy przy SM można kupić takie ubezpieczenie? Czy mając SM można korzystać z porad neurologa w takim pakiecie?
Użyłem lupki ale nie mogę znaleźć odpowiedzi. Dlatego mam pytanie do użytkoników. Musiałem usunąć dwa zęby. Czy mogę zrobić implanty? Czy SM nie jest przeszkodą? Czy nie będę miał później problemu z rezonansem głowy? Dentysta nie wiedział.
Hej, czy po potwierdzonej diagnozie a podczas rzutow kiedy pojawiacie sie na SORach z objawiami, każdorazowo wykanywany jest rezonans? Jak ogolnie wyglada i przebiega taka wizyta?
Jak większość piszących w tym wątku forumowiczów, jestem w trakcie diagnozy "jakichś" problemów neurologicznych, których to objawy pasują do objawów SM.
Chciałbym poprosić Was o opinię, czy symptomy które mam, mogą wskazywać na SM.
Otóż, od ok 3 miesięcy chodzę po poradniach neurologicznych, laryngologicznych czy SORach aby zdiagnozować to co sie ze mną dzieje. Zaczęło się od mdłości i zawrotów głowy. Kilka razy na przestrzeni 3 dni, potem tydzień spokoju. Później jednak, te objawy wróciły, doszło uczucie "nieobecności, apatii". Po nocy obudziłem się ze sztywnym karkiem, mrowieniem tyłu głowy, trochę twarzy i gigantycznym bólem głowy. Wizyta na SOR, TK głowy i badania krwi - w normie.
Na przestrzeni dni doszło:
- zawroty głowy, mdłości już przy minimalnym ruchu, "kręcenie, uciekanie" obrazu przed oczami
- bóle w obu oczach (jakby z tyłu gałek), spowolnione wyostrzanie obrazu,
- mrowienie twarzy (na wysokości policzków)
- kilkusekundowy, napadowy ból głowy w jednym punkcie (po lewej stronie)
- zaburzenia procesów myślowych (brak koncentracji, zaburzenia świadomości, trudności w myśleniu)
- osłabienie mięśni, ogólne zmęczenie, apatia
- nadwrażliwość na dźwięki
- ból górnej części pleców, barków, łopatek (jakby takie igły wewnątrz, ukłucia)
- bolesność "czegoś w szyi" jakby żył w taki sposób, gdy zasypiałem to musiałem mieć głowę idealnie prosto
Co ciekawe, większość tych objawów ustępowała kiedy leżałem i wzmagała się, nasilała, im dłużej siedziałem czy stałem/chodziłem. Tak jakbym "tępiał" z czasem, kiedy wstanę. Wówczas, ponad 2 tyg spędziłem praktycznie leżąc.
Ostatnio, objawy te zdają się ustępować, jestem w stanie nie-leżeć coraz dłużej, niestety doszły inne objawy które skłoniły mnie do napisania tutaj posta:
- mimowolne skurcze: palca, palca u stóp, barków, ręki, łydki, nasilające się na wieczór i przy zasypianiu (podczas zasypiania potrafi mnie wręcz szarpnąć)
- uczucie gorzkiego smaku w ustach
- cały czas obecne mdłości (lekkie, ale nawet chodzenie po sklepie je wywołuje)
- osłabienie mięśni, lekkie drżenie rąk i drżenie mięśni przy dłuższym ich spięciu (np jak coś trzymam)
Jeśli chodzi o badania, miałem dotychczas:
próby neurologiczne - te z młoteczkiem itp co robi się u neurologa - kilkakrotnie, wszystko ok
TK głowy ogólne - wszystko ok
angioTK głowy (kontrast) - wszystko ok
MR głowy (bez kontrastu) - wszystko ok, struktury mózgowe w granicach normy
MR szyi oraz piersiowego odcinka kręgosłupa - oprócz drobnych guzków Schrommla, brak zmian
EEG - stan ogólny napadowy (nie choruję na epilepsję, wynik do dalszej diagnozy)
borelioza - IGg 15
badania krwi - wielokrotnie, wszystko ok, jedynie niedobór wit D3.
Czy mimo to, że część objawów "jakby pasowała do SM", zwłaszcza te dziwne skurcze plus nieprawidłowe EEG, to to, że 3 skanach głowy oraz skanach odcinków szyjnego i piersiowego wyszło brak jakichkolwiek zmian, pozwala sądzić że nie jest to SM?
Jutro mam kolejną wizytę u neurologa, czy prosić o badanie - punkcję lędźwiową żeby mieć pewność?
Rozumiem, że post może wydać się paniczny ale jeśli cos wyłącza cię z aktywności na 3 miesiące i nie wiadomo do tej pory, co to jest, to jest trochę dołujące.
od miesięcy borykam się z różnymi dolegliwościami. Głównie są to bóle niewiadomego pochodzenia w różnych częściach ciała, uczucie mrowienia gównie nóg (całych) oraz ich drętwienie, czasami zdarza mi się na coś "wpaść", na przykład na ścianę, ogólnie cały czas jestem bardzo osłabiona, pomimo że śpię czasami 12 h, to po kilku godzinach od wstania głowa mi opada... Wizyty u różnych specjalistów i najróżniejsze badania krwi (w tym czynnik RT itd) nic nie wykazały. Podejrzenie, że objawy mają tło psychogenne, zostało rozwiane przez psychoterapeutę, do którego chodziłam kilka miesięcy i który ostatecznie stwierdził, że "to nie to".
Ostatnio trafiłam do reumatologa, ponieważ dowiedziałam się o fibromialgii - choroba, która jest diagnozowana przy takich objawach, kiedy żadne inne badania nic nie wykrywają - bo na samą fibromialgię niestety żadnego konkretnego badania nie ma.
Czytając o SM stwierdziłam, że moje objawy również pasują do tych opisywanych. A żaden specjalista nie kazał mi robić MRI głowy, więc takowych badań nie mam. U neurologa byłam około 1,5 roku temu, ale zbadał mnie tylko podstawowymi badaniami na pierwszej wizycie, stwierdził, że nie ma żadnych odchyleń, więc nie zalecił żadnych badań ani leczenia.
Mam teraz dylemat, czy rozpocząć leczenie na fibromialgię, czy udać się jeszcze raz do neurologa w celu wykluczenia SM?
Czy te choroby można jakoś od siebie odróżnić bez wykonywania MRI?
Może są tutaj jakieś osoby, u których było podejrzenie SM lub fibromialgii?