| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 174 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 172 Gość(i) Bing, Google
|
| Ostatnie wątki |
Mój dzisiejszy nastroj
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: Konga
8 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 6 266
» Wyświetleń: 3 640 644
|
kuwra... chyba jestem mię...
Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
Ostatni post: Bartek
23-09-2026, 19:15
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 319
|
Biopsja piersi
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: calour
23-09-2026, 12:26
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 45
|
Konferencja "SM. Wiem wię...
Forum: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane
Ostatni post: Konga
20-09-2026, 20:53
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 79
|
Dobry wieczór
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Nadia
03-09-2026, 14:36
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 5 441
|
leczenie kesimpta
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Olaa
31-08-2026, 16:50
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 132
|
Witam ( z diagnozą wstępn...
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: smarrito
30-08-2026, 20:25
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 10 451
|
O wyższości Świąt Wielkie...
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:51
» Odpowiedzi: 128
» Wyświetleń: 36 807
|
Książki
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:28
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1 030
|
Co wam poprawia samopoczu...
Forum: Wszystkie tematy, które nie pasują do innych działów
Ostatni post: yasmina
27-08-2026, 20:30
» Odpowiedzi: 65
» Wyświetleń: 276 119
|
|
|
| NIEpotwierdzona... |
|
Napisane przez: nip - 07-12-2022, 11:58 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (17)
|
 |
SM pojawiło się w moim życiu już wiele lat temu. Na poważnie w 2009 roku, kiedy straciłam widzenie w prawym oku.
Już wcześniej miałam pozagałkowe zapalenie NW, ale albo tego nie zdiagnozowano jak trzeba, albo ukryto przede mną tę diagnozę.
Robię co roku kontrolny rezonans, zmiany demielinizacyjne są, dochodzą nowe, ale bez spektakularnych zmian. W tym roku jednak wyszły dodatkowe w odcinku szyjnym i jutro idę na punkcję. Dr Rusek, który mnie prowadzi nie postawił mi ostatecznej diagnozy. Ponoć teraz kryteria są inne i właśnie zmiany w MR plus prążki w płynie już jednoznacznie o SM świadczą.
Będę wdzięczna za informacje praktyczne dotyczące punkcji, bądź linki. Planuję wpaść jutro do szpitala, dać się dziabnąć, poleżeć plackiem 12h i wyjść. Jest opcja na taką wersję?
Dziękuję z góry za pomoc i wszystkiego najpiękniejszego dla Was wszystkich!
Magda
|
|
|
| Jak się z tym oswoić... |
|
Napisane przez: Gocha - 04-12-2022, 01:04 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (9)
|
 |
Dzień dobry,w końcu zdecydowałam się do Was dołączyć.Od miesiąca po otrzymaniu wyników MR i tej tragicznej diagnozy.
W skrócie 3 lata temu dostałam najpiękniejszy prezent ?dodatni test ciążowy i problem z okiem, zaburzenia widzenia barw...kilku specjalistów mówiło,że to pewnie wynik ciąży ??, niestety moja radość nie trwała długo bo straciłam dziecko,oko zaczęło się powoli poprawiać.Dzięki kolejnej neurolog wykonałam MR(brak zmian),liczne badania wykluczające inne choroby.. .nic nie wskazywało,że będzie źle.....po 3kolejnych miesiącach kolejne MR(brak zmian),potencjały wzrokowe, wszystko opóźnione przez epidemię,wskazaly uszkodzony nerw,obserwacja,brak innych objawów.Wewnętrznie się trochę uspokoiłam.Z radością powitalam w 2021r swoją córeczkę na świecie, następnie syna w 2022r,międzyczasie badania kontrolne u neurologa,brak jakiejkolwiek progresji, troszkę złe samopoczucie i ból oka w okresie popołogowym.
Niedawno znowu MR ....i tu niespodzianka liczne zmiany,większość aktywna....dalej to do mnie nie dociera...kiedy to się stało....muszę być silna dla moich małych skarbów ?Zaproponowano mi program lekowy....aubagio czy tec....na co się zdecydować czy myśleć o czymś innym?
|
|
|
| Nowa na pokładzie :) |
|
Napisane przez: MartynaCe - 25-11-2022, 22:35 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (9)
|
 |
Hej wszystkim,
miło będzie Was poznać 
Trochę już poczytałam to forum i postanowiłam też napisać.
Widziałam tutaj wątki "prezent na X urodziny" - w moim przypadku stwardnienie rozsiane to spóźniony prezent na 31 urodziny 
Nie ukrywam, że to świeża sprawa, czasami jest okej, czasami jestem wściekła, że jestem chora i czuję smutek przeplatany z gniewem, ale WALCZĘ.
Swój pierwszy rzut (albo pierwszy tak poważny) miałam we wrześniu tego roku. Kilka miesięcy po tym, jak wygrzebałam się z trudnej relacji i zakończyłam 11-letni związek. Ledwie zaczęłam dochodzić trochę do siebie i powoli cieszyć się życiem, to 1 września obudziłam się z dziwnym uczuciem w nodze.
Z początku myślałam, że to przez zmęczenie, albo "zdrętwienie" po śnie. Pamiętam, że byłam święcie oburzona, że zakłóciło mi to dzień i wolniej niż zwykle szłam do sklepu albo na spacer z psem.
Zaczęłam się denerwować, gdy na drugi dzień nic nie mijało, tylko wręcz się nasilało. Wyszłam z domu, jednak szurałam już dziwnie nogą i uginało się kolano w niekontrolowany sposób.
Poszłam do lekarza pierwszego kontaktu. Pani doktor skwitowała, to co się dzieje ze mną w następujący sposób: "młodzi czasem tak mają" i dała skierowanie do poradni neurologicznej.
Umówiłam się na odległy termin, ale w międzyczasie znalazłam neurologa prywatnie, którego miałam mieć za tydzień.
Jednak problem z nogą nasilał się z dnia na dzień, więc pojechałam na pogotowie. Tam zrobiono mi tomografię kręgosłupa i stwierdzono, że to niedowład przez jakąś minimalną wypuklinę. Badał mnie lekarz o innej specjalizacji niż neurologia i takie właśnie wyciągnął wnioski. Na początku podejrzewano także udar.
Dostałam 2 kroplówki, odrobinę mi się poprawiło i mnie wypuścili z listą leków, które w ogóle mi nie pomogły. W sumie nic dziwnego potem zrozumiałam dlaczego.
Minęło kilka dni bezsensownego brania leków i przyszedł czas na wizytę u neurologa. Szłam, podtrzymując się znajomych, ewentualnie ściany, a pokonanie trzech schodów... Pokonywało mnie, a nie te schody.
W tamtym momencie nagle miałam przebłyski, jak wiele miejsc jest totalnie niedostosowanych dla osób z niepełnosprawnościami.
Neurolog powiedziała, że mam pilnie robić rezonans głowy z kontrastem i odcinka lędźwiowego. Od razu stwierdziła, że jej zdaniem jest to SM. Nie chciałam już na nic czekać i zrobiłam rezonans prywatnie, wyszło sporo zmian demielinizacyjnych, w tym jedna w typie Balo, jednoznacznie wskazujących na SM.
Pilnie skierowano mnie do szpitala. W tamtym momencie ledwie chodziłam, a do tego doszedł mi niedowład lewej ręki. Utrzymanie kubka z kawą sprawiało mi kłopot, inaczej odczuwałam temperaturę, a napisanie SMS-a to była przeprawa na godzinę.
Tym samym zaczynałam sterydy, gdy miałam niedowład lewej nogi, ręki, a samo siadanie sprawiało mi trudność, bo od razu leciałam na jedną stronę.
W szpitalu podawali mi sterydy 11 DNI, najpierw normalna dawka, potem zmniejszona. Przy wyjściu ze szpitala był postęp, na tyle, że poruszałam się z chodzikiem.
Tempo tego wszystkiego było takie, że dopiero teraz mam czas usiąść i to spisać. A kiedy to przyswoję, nie wiem.
Gdy wyszłam z tamtego szpitala, to po tygodniu udało mi się dostać na rehabilitację na oddział. Za mną 5 tygodni, w trakcie których porzuciłam chodzik na rzecz laski, a potem laskę na rzecz własnych nóg.
Aktualnie chodzę praktycznie normalnie, mały problem został mi jeszcze przy schodzeniu ze schodów.
24 listopada zakwalifikowano mnie do programu lekowego i otrzymałam Tecfiderę. Dziś wzięłam pierwszą tabletkę (zaraz będzie druga) i próbuję być dobrej myśli w tym wszystkim.
|
|
|
|