| Użytkownicy online |
Aktualnie jest 152 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 150 Gość(i) Bing, Google
|
| Ostatnie wątki |
Mój dzisiejszy nastroj
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: Konga
11 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 6 266
» Wyświetleń: 3 640 721
|
kuwra... chyba jestem mię...
Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
Ostatni post: Bartek
23-09-2026, 19:15
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 319
|
Biopsja piersi
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: calour
23-09-2026, 12:26
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 45
|
Konferencja "SM. Wiem wię...
Forum: Codzienne sprawy a stwardnienie rozsiane
Ostatni post: Konga
20-09-2026, 20:53
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 79
|
Dobry wieczór
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Nadia
03-09-2026, 14:36
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 5 442
|
leczenie kesimpta
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: Olaa
31-08-2026, 16:50
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 132
|
Witam ( z diagnozą wstępn...
Forum: Przedstaw się
Ostatni post: smarrito
30-08-2026, 20:25
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 10 451
|
O wyższości Świąt Wielkie...
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:51
» Odpowiedzi: 128
» Wyświetleń: 36 810
|
Książki
Forum: Porozmawiajmy - nie tylko o SM
Ostatni post: yasmina
29-08-2026, 18:28
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1 030
|
Co wam poprawia samopoczu...
Forum: Wszystkie tematy, które nie pasują do innych działów
Ostatni post: yasmina
27-08-2026, 20:30
» Odpowiedzi: 65
» Wyświetleń: 276 149
|
|
|
| Witam |
|
Napisane przez: mike - 21-10-2017, 06:05 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (15)
|
 |
Cześć jestem Michał jestem tutaj nowy mimo iż podejrzenie SM miałem od dawna jednak z powodu braku rzutów i rozwoju nie było sensu aktywnie działać. Kilka lat temu wyszły zmiany na MRI jednak poza okazjonalnym zmęczeniem nie było rzutów. Pierwszy za to był dość interesujący wyłączyło mi całą prawą stronę ciała oraz ośrodek mowy. Spodziewałem się że coś się wydarzy i byłem przygotowany. Dwa dni wcześniej zaczęły się niedowłady po czym wyłączyło się wszystko nagle. Wylądowałem w szpitalu gdzie po jakimś czasie powróciła mi zdolność mówienia a po kilku dniach cała reszta.
Obecnie 3 razy w tygodniu biorę copaxone.
|
|
|
| FAMPYRA |
|
Napisane przez: Marian - 20-10-2017, 22:24 - Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
- Odpowiedzi (5)
|
 |
Zażywam lekarstwo Fampyra od sześciu lat.Lek kupuję przez Internet w aptece w Niemczech, tak jest najtaniej, niestety u nas jest nierefundowany, chociaż w unii w większości krajów jest refundowany. *****************************************************************************,robiłem przerwy w braniu lekarstwa, ale po maX. dwóch tygodniach wróciłem do zażywania. Pomaga w chodzeniu,chociaż chodzę z laską. Niestety możliwość chodzenia zależy od wielu czynników, jak psychika, temperatura powietrza, im jest chłodniej, lepiej mi się chodzi, również zależy ud pory dnia, rano jest lepiei.
pozdrawiam Marian
|
|
|
| Lekarstwo |
|
Napisane przez: Marian - 20-10-2017, 22:08 - Forum: Leki, programy lekowe, leczenie w Polsce i innych krajach
- Brak odpowiedzi
|
 |
Ponieważ lekarz Neurolog dał mi skierowanie do szpitala na leczenie lekiem Rituksimabe. Mam pytanie do użytkowników forum, czy ktoś leczył się tym lekarstwem i ewentualnie czy są pozytywne wyniki. W tej chwili biorę lekarstwo Fampyra (pomaga na chodzenie) dwa razy dziennie po 1 tabletce. Lek kupuję przez Internet w aptece w Niemczech, tak jest najtaniej, niestety u nas jest nierefundowany, chociaż w unii w większości krajów jest refundowany. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany, to chętnie służę adresem apteki i sposobem zakupu lekarstwa przez Internet
Pozdrawiam Marian
|
|
|
| nowy użytkownik |
|
Napisane przez: Marian - 20-10-2017, 22:04 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (7)
|
 |
Cześć, jestem nowym użytkownikiem. SM mam zdiagnozowane od sześciu lat. Jestem na zasiłku przedemerytalnym, do września 2018r,kiedy to będę mógł przejść na emeryturę.
Jeżeli chodzi o SM, to na szczęście objawy mi się zatrzymały, po za problemem z chodzeniem. Jestem pod opieką Neurologa.To tyle jeżeli chodzi o moją osobę
pozdrawiam Marian
|
|
|
| w oczekiwaniu na diagnozę... |
|
Napisane przez: aleksandra1987 - 16-10-2017, 14:08 - Forum: Czy moje objawy świadczą o stwardnieniu rozsianym?
- Odpowiedzi (11)
|
 |
Witam.
Mam 30 lat i dokładnie od 23.8. tego roku zaczęłam mieć zawroty głowy. Żadnych innych objawów. Trafiłam do internisty, który stwierdził, że to od błędnika, przepisał Polvertic i do domu. Przez kilka dni miałam dość silne zawroty - uczucie tego bujania w lewo i prawo, więc wzięłam tydzień zwolnienia, potem wróciłam do pracy. Daję radę, choć są gorsze dni, są lepsze, ale mam wrażenie, że nie opuszczają mnie do końca wszelkie objawy.
W międzyczasie trafiłam do laryngologa (wszytsko ok), do okulisty, bo miałam wrażenie, że gorzej widzę i raz przez kilka godzin widziałam w pracy przy sztucznym świetle podwójnie (wszystko ok, oprócz wysokiej krótkowzroczności, którą mam od dzieciństwa i stożka rogówki w lewym roku, który może dawać objawy zamglenia oka). Poczytałam trochę w google i oczywiście wyskoczyło SM.
Trafiłam do neurologa, wszytskie odruchy prawidłowe, ale dała skierowanie na rezonans głowy żeby wykluczyć SM.
Doszło do tego kilkukrotne mrowienie pod stopami, jakby w żyle. Mam wrażenie, że wzmocniły się męty przed oczami. W lato 3 razy na chwilę zdrętwiał mi policzek. W sztucznym świetle zauważam czasem, że jedna źrenica jest większa od drugiej, w dziennym są równe.
EKG idealne, morfologia też, tarczyca, elektrolity ok.
Mam skoki ciśnienia i wysokie tętno. Szczególnie dolne jest wysokie - między 95 a 105. Lekarze to zlewają, kładą na karb stresu przed diagnozą.
Jestem nerwicowcem - jak miałam 18 lat wmówiłam sobie raka mózgu, miałam trzaski, bóle głowy, szczękościsk po obudzeniu się. Oczywiście przeszło. Potem poznałam mojego męża, urodziłam synka i do tej pory nie myślałam o chorobach.
W czerwcu użarł mnie kleszcz, a kilka lat temu w nodze miałam 3. W czwrtek mam rezonans głowy i wizytę u zakaźnika w celu zbadania pod kątem boreliozy.
Właściwie sama nie wiem, czemu tu piszę. Boję się diagnozy, boję się tego, że nic nie wyjdzie a objawy nadal będą, boję się w razie czego walki o sprawdzenie czy to borelioza a nie sm. Nikt nie chce dostać prezentu w postaci SM, wiem. Widzę, że większość z Was żyje normalnie, ale jestem tak zestresowana, że mało jem, schudłam już 7 kg w ciągu 2 miesięcy.
Czy ktoś z Was miał podobne objawy?
|
|
|
| Cześć :) |
|
Napisane przez: Paula87 - 16-10-2017, 08:54 - Forum: Przedstaw się
- Odpowiedzi (17)
|
 |
Cześć wszystkim forumowiczom 
Mam 30 lat, kochającego męża i wspaniałego 3,5 miesięcznego synka. Mieszkam koło Rzeszowa.
Moja historia zaczęła się około miesiąca temu, kiedy nagle słabiej widziałam na jedno oko. Utrzymywało się to przez kilka dni, więc poszłam do okulisty. Zaznaczę, że zawsze dobrze widziałam, więc zaniepokoiło mnie to. Doktor zdiagnozował PZNW. Dał skierowania do szpitala do Kliniki Okulistycznej w Rzeszowie. Tam potwierdzili rozpoznanie, skierowali mnie na tomografię i na konsultację neurologiczną. Tomografia i konsultacja niczego nie wykazały. Pani doktor powiedziała, że za dobrze widzę, żeby dać mi sterydy. Na kontrolę miałam się stawić 2 tygodnie później.
Między czasie, przestraszona tym co przeczytałam w necie, postanowiłam skonsultować to jeszcze z innym neurologiem. Dał kilka skierowań: m.in do szpitala, i na rezonans.
Z tego względu, że 3 miesiące temu urodziłam i do tej pory karmie piersią postanowiłam, że zrobię MR na własną rękę, bo na skierowanie oczywiście trzeba czekać kilka miesięcy, a do szpitala nie chciałam iść ze względu na moje maleństwo.
W badaniu wyszło w sumie 11 ognisk o hyperintensywnym sygnale (drobne od 3-7 mm), w tym 3 ulegają wzmocnieniu kontrastowemu.
Na wizytę w Klinice Okulistycznej w Rzeszowie, gdzie miałam się zjawić na kontrolę, poszłam już z prawie dobrym wzrokiem. Widzenie zacząło się poprawiać.
Tydzień temu (9 października) poszłam do Pani neurolog w mojej miejscowości, która już tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że to SM. Postanowiłam skontaktować się z neurologiem od SM. Umówiłam się do Szpitala Św. Rodziny w Rudnej Małej koło Rzeszowa. Wizytę mam 6 listopada.
Ostatnio przypomniałam sobie, że zaraz po porodzie przez kilka dni utrzymywało mi się takie zdrętwienie nogi. Wtedy nie przyszło mi do głowy, że to może być jakiś rzut. Zwaliłam to na poród, który był długi i męczący. Rodziłam naturalnie, bez znieczulenia. Później o tym zapomniałam, gdyż okazało się, że synek podczas badania "USG przezciemiączkowe" miał wykrytą malformację naczyniową w mózgu z krwawieniem. Musiałam zostać z nim w szpitalu przez 7 dni, a później go zostawić na badania. Więc o nodze zapomniałam. W zamian za to doszedł stres i płacz. Trwało to kilka dni. Synek miał rezonans, a później konsultację neurologiczną i neurochirurgiczną w Krakowie. Doktor kazał tego nie ruszać, bo być może samo się zagoi. Miesiąc po urodzeniu poszliśmy kontrolnie na USG. Okazało się, że krwawienie zanikło. I jest całkiem dobrze. Nasz synek rośnie, rozwija się szybko i prawidłowo. Pod koniec listopada mamy ponowić rezonans w Krakowie. Jesteśmy dobrej myśli.
Trafiłam na to forum. Bardzo dużo się dowiedziałam. Czytam Wasze historię, dzięki którym poznaje SM i okazuje się, że nie jest to aż tak straszna choroba jak wielu ludzi myśli.
Chciałabym się przygotować na rozmowę z Panią doktor. Może doradzicie mi jakie pytania zadać podczas rozmowy, na co zwrócić uwagę, czy są jakieś leki, które można brać w trakcie karmienia, czy musiałabym z tego zrezygnować?
Czy ktoś z Was leczy się w Rudnej Małej koło Rzeszowa?
|
|
|
|